9 07 09 / 19:15:07
Edzio-Pedzio Danny i znikająca Bella
Analiza Shadi, a potem Av znalazł i się podopisywał. Więc wspólna.
Po raz pierwszy podziwiać możecie prawdziwą zmierzchową analizę na MnG! Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie, bo
czeka was koniec w męczarniach będzie nam przykro.
Have Fun!
Analizatorzy:
Shadi,
Avenitr
Bloguś:
KLIK
Rozdział 1
'' Śmierć nie jest straszna,wtedy gdy umieramy za kogoś kogo kochamy''
Taaaa? Ja, jak słyszę na fizyce „proszę np., proszę np.!” to wcale mi się nie uśmiecha umierać w następnej kolejności żeby uratować resztę klasy. Because, this is Sparta.
...twój wywód jest tak samo bez sensu jak cytowany fragment. xD
Izabella zaczęła kończyć swoją ukochaną powieść, brakowało jej rodzinnego miasta, w którym spędziła całe dzieciństwo.
Co ma powieść do tęsknoty za miastem? Jak to mawia moja fizyczka: „to jak porównać konika morskiego do mamuta”.
Bo ta powieść była pamiętniczkiem z emotkami, nicht wahr?
Obecnie przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Mieszkała w niezbyt miłej dzielnicy, szara, bez życia....
Jednakowoż sądzę, że Bella była szara i bez życia bez względu na otoczenie.
Ja myślę, że była różowa.
Bella była dziewczyną na pozór niewidoczna,
Ej, ej, ej. Peleryna niewidka to nie ta bajka.
Zakrywały ją metry makijażu.
chuda,blada, ale jednak miała w sobie to coś. Każdy uważał ją za cichą myszkę, w rzeczywistości była bardzą szczerą i odważną osobą.
Aha. Czyli Bella miała swój własny świat kucyków Pony, gdzie wcale nie była szarą myszką. Okay, okay… karta praw człowieka i te sprawy. Eutanazja ludzi z urojeniami została dawno wycofana…
I uratowała świat, i miała smoka, i jednorożca, i jadła kremówki...!
Odkąd zmarli jej rodzice stara się być niezależna.
To dość trudne, biorąc pod uwagę jej wstrząsającą niezależność finansową.
Zarabia nieźle, jako prostytutka, czego chcesz.
Idąc napotkała się na chłopca w jej wieku. Czarne włosy, piwne oczy, zdawał się być niedostępny.
- Hej! - przywitała się
- Cześć, nowa?
- Tak
- Aha, może masz ochote wpaść do pobliskiego pabu?
Faktycznie niedostępny! Tak niedostępny, że szok!
Mnie zastanawia, jak ją zobaczył pod tą peleryną niewidką.
- Chętnie.
Szli... wolno, prawie w milczeniu.
Mama cię nie nauczyła, że z nieznajomymi się nie rozmawia?... Amerykanie.
Musiała jakoś stracić dziewictwo.
- Długo tu mieszkasz? - zapytała
- Nie, od jakiegoś czasu.
Ta wypowiedź zawierała w sobie ogrom sprecyzowanych informacji.
Prawie jak nasza klasa.
I tak się zaczęło. W pabie spotkali kilka osób ze szkoły, Danny, tak miał na imię chłopak,
Edward zmienił imię, bo uznał, że „Danny” jest bardziej dżezi?
„Edzio-pedzio” się przynajmniej rymowało.
Dwójka dziewczyn nie przepadały za Dannym, chcociaż był przystojny, uważany był w szkole za dziwaka.
Bardzo niepokoił je fakt, że Ed… Danny przejawia skłonności do picia czerwonych napojów.
Sok z malinek nie jest dżezi.
Posłali sobie miłe spojrzenie, lecz Danny nadal był nie pewny, nie wiedział co zrobić. Przyjaźnić się znią czy nie? Czy mogę? Dam radę? Takie pytania gnębiły chłopaka.
*wątek autobiograficzny* Gdybym JA, poznając nową osobę za każdym razem się zastanawiała, czy sobie poradzę, to całe życie upłynęłoby mi na pisaniu do Bravo.
A co, jeśli będzie niewidoczna w łóżku?
- Cześć Ciociu!
- Hej Izabello, co taka szczęśliwa? - zapytała
- Poznałam fajnych ludzi w tej okolicy. :) Wiesz, zmęczona jestem pójdę wziąść prysznic i się położę.
Co oni mają z tymi emotami? To może tak: boski Edward (:*****) NA PEWNO nie robił emotek w prozie!
Cała rozpromnieniona, chodziła i nuciła swoją ulubioną piosenkę. Bella była w niebie, ale nadal ją nie pokoiło to dziwne zachowanie Dannego, i dziewczyn...
Po prostu się nie lubią. Wyjdź z matrixa, dziewojo.
Bo Danny to kryptogej.
Kryptogejem był ten koleś z Haj skul mjsuikal (vide „procesy twórcze…”), nie odbieraj mu tej wyjątkowości, bo zostanie Emo, a to jeszcze gorsze.
- hmmmm - pomyślała
- Hm… - dopowiedziałam, sądząc, że to jakieś starodawne zaklęcie.
Akuku Akbar!
Chyba Allah Akbrar…
Jesteś upośledzona, czy kpisz?! Święty żelek Akuku!
I co podobało się wam,
A pytajnik gdzie? To jest wymuszanie odpowiedzi twierdzącej!
Pytajnik uciekł, póki jeszcze mógł. Farciarz...
Number Two
Cześć kochani!
Dziś kolejna część historii. Nie zbyt długa, ale dopiero się uczę pisać, nigdy nie byłam dobra w opowiadaniach :)
To po co je piszesz? Bo to dla mnie nieco… niezrozumiałe.
Ale czytać już aŁtorka umie?
Weszła szybko pod prysznic,
Znowu? A wiesz, że zbyt częste mycie zakłóca naturalne środowisko organizmu? … może mydełka?
Mary Sue Bella musi myć się częściej niż my, śmiertelnicy.
wyjęła zwykły t-shirt, dżinsy
Niezwykłe t-shirty były zarezerwowane na niezwykłe okazje, które powalały swą niezwykłością.
Zwykły t-shirt z podpisem Marilyn Monroe, laserem, podręcznym zestawem do makijażu i funkcją jetpacka.
Niczym się odwróciła ku jej oczu stanął chłopak.
Podbiegł ku jej oczu niczym łaniu. A imię jego było Donaldu Tusku.
Droga do szkoły nie była długa, ale krótka też nie.
… lecz w sam raz. A ja znam nieco bardziej sadystyczną wersję piosenki o kotku na płotku.
Ty znasz wszystko sadystyczne. Maniaczka.
...................................................
Ze strony Dannego
Dzięki, że powiedziałaś. Forma osobowa czasownika faktycznie niczego nie mówi.
AŁtorka dba o swoich upośledzonych czytelników.
Co ja robię? Pokusa jest większa, ale jeszcze większe jest uczucie.... Zaczyna nabierać podejżeń, że jest coś nie tak.
Skąd ty o tym możesz wiedzieć, szczylu?
Przeczytała na BRAVO.
Muszę wyznać jej prawdę, muszę, nie zniosę tego.
I narazić siebie i swoją rodzinę na niebezpieczeństwo. Najlepiej, idź się utop. Potem dziwota, że IQ narodu jest porażająco niskie.
Szubienice są ostatnio modne.
Nagle Bella złapała pod ramię jego rękę, z przerażeniem oddaliła się,
- Jesteś zimny... jesteś chory?
- Nie, porpostu czasem tak mam. - zaczął się wymigiwać.
Wcale nie. To po prostu mój pobratymiec i jego krew ma temperaturę minusową.
A ja umiem mrozić wzrokiem. *mrozi wzrokiem*
..............
Ze strony Belli.
...
Coś ze mną jest nie tak?
*kiwa z entuzjazmem głową* tak jest, Sherlocku!
Oczywiście, że nie! Nie masz skrzydeł i nie jesteś córką Voldemorta.
Czyżby nie podobam sie jego siostrze,
„Czyżbym nie potrafiła złożyć składnie zdania?”
„Czyżbym była aŁtorką?!”
jego ręce, zimne.... nie chcę tego pamiętać,
Zacznij ćpać Persen. Nie pozwala się zakochać, wiele twoich problemów zniknie.
I nie zapomnij napisać do BRAVO.
muszę wiedzieć o co chodzi.
Jesteś pewna, że twoja głowa zniesie nadmiar informacji?
.....
- Danny, słuchaj co tu u diabła wyczyniasz! Ona jest dziewczyną, ludzką postacią,
A Danny niby czym jest? Małpą?
Wombatem.
- Tak wiem, wiem, ale to nie moja wina! To jest silniejsze ode mnie! Nie chcę jej zrobic krzywdy.
- Tylko nas nie zdradź, obiecaj.
Masz szczęście, że twój brat jest Amerykaninem, a nie Rosjaninem. Inaczej by był nóż w plecy jak nic!
...too late?
- Ale, ja chcę jej wyznać prawdę, kocham ją.
Takie coś tylko w opowiadaniach ałtorek.
Jeśli chcesz więcej, wyślij sms o treści „Av Rulezzzzz” pod numer 666. Jedyne 6,66 + VAT!
- Rób co chcesz, ale pamiętaj o nas, Cześć
A gdzie przytup i melodyjka?
To tylko ja tak umiem.
szkoda, że tylko to
Chłopak miał mętlik w głowie, po rozmowie z siostrą zaczęły nachodzić go myśli...
Nachodziły go podstępnie i falami. Nie bardzo mógł sobie poradzić z tym nowym doświadczeniem.
Kazirodztwo.
- A jak ona tego nie zaakceptuje, odejdzie?
No brawo, wreszcie na to wpadłeś!
Zapyta, czy można zajść w ciążę poprzez pocałunek.
- Powiem jej, musi zrozumieć, ja nie chcę być potworem.
Chcieć nie zawsze znaczy móc.
Przytulaśny wampir <3
Dzwonek na lekcję, wszyscy zebrali się w sali bilogicznej, z tego wzgędu, że Bella była nowa siadła obok Dann'ego,
Sensacyjka w szkole? Jakby ich nakryli w męskiej toalecie, to jeszcze rozumiem, ale oni tylko ze sobą siedzą! … i tak powstał pudelek.pl
Jeszcze o nas nie napiszą...!
- Słuchaj pewnie dziwi Cię moje zachowania, nie przychodzę do szkoły kiedy jest ładna pogoda, nie jem, nie piję,
Idiota. Mayer przynajmniej zachowywała pozory normalności. Jej wampiry coś tam skubały.
mam zimną skórę, to wszystko jest dziwne i przerażające, wiem, że to co teraz usłyszysz nie będzie łatwe, ale wiedz, że nie chcę cię stracić, słuchaj jestem.....
…świrem.
...pedałem.
C.d nastąpi ;)
I co może być? ;) Nie jestem tak dobra jak Kasia, ;) A wchodźcie na jej blog jest super:
*patrzy na blog Kasi* obawiam się, że to niedościgniony ideał, jeśli chodzi o ciebie.
Number Theree
Cześć co u was?
Nico. Przecież I tak cię to nie interesuje.
Chujowo. Czuję się staro.
U mnie może być. Dziś c.d ;) Zastanawiałam się czy to ma dalej sens w sumie. Nie potrafię pisać.
Ałtorka dostrzega swoją miernotę. Ziemia właśnie stanęła.
...apokalipsa. o.O
zostały mi 2 rozdziały do przeczytania 1 cz. zmierzchu. :) Dziś ją skończę.
„Dwa miesiące wytężonej pracy w końcu zakończą się sukcesem”
Chciałaś powiedzieć: streszczenia.
(cz. właściwa)
- Wampirem.
W mojej głowie zaczął być straszny chaos. Domyślałam się, że jest z nim coś nie tak.
- Boisz się?
*głosem Achmeda Martwego Terrorysty* ar ju skerd?
Silence! I kill you!
- Nie. – odparłam.
… Noł, rili noł.
Poprawny zapis dialogów zawiśnie, zawiśnie!
Jak miałam się bać jak go kochałam. Wszystko mnie do niego przyciągało, zapach, spojrzenie, uśmiech. Za to go pokochałam. Ale czy to ma sens, czy on wytrzyma przy mnie?
Przecież ty nic nie wiesz o wampirach. Chyba, że spałaś z paroma w przedszkolu i nie raczyłaś o tym poinformować.
Używała AXE’a.
- Wiem, że to trudne, łowca zakochał się w ofiarze,
Kobieto, już lepiej jakbyś zacytowała Mayer, zamiast tak idiotycznie to parafrazować.
Jeszcze z błędem ortograficznym.
ale nie bój się nie skrzywdzę cię.
„Dopóki nie będę głodny, ale spokojnie, wczoraj schowałem mój zestaw pejczy i kajdanek”
Te słowa chyba wyjaśniały wszystko.
A ty mu uwierzyłaś?
… baby.
A co miałby jej zrobić, przecież to pedał.
Spojrzał na mnie tym swoim genialnym wzrokiem,
Jego siatkówki broniły właśnie doktoratu z fizyki jądrowej, a źrenice były kandydatami do pokojowej nagrody nobla.
U jego boku czułam się bezpieczna, choć każda normalna dziewczyna, za skarby by tak nie powiedziała,
No właśnie.
Mary Sue to z niej nie jest.
Może, że ja z Danny'm tak wyróżniamy się, to nas do siebie zbliżyło...
Kup sobie koszulkę z napisem „jestem inna. Jestem lepsza”. Zdobędziesz wielu nowych przyjaciół.
Lubię was... dręczyć.
Wypiłam sok pomarańczowy i wyszłam. Była sobota, marzyłam aby gdzieś wyjść. Zza progu swoim magicznym uśmiechem powitał mnie Danny.
- Expeliarmus! - ryknął górny siekacz, wyciągając różdżkę.
- Avada Kedavra! – syknął trzonowiec.
Posłał mi kolejny uśmiech. Nie potrafiłam mu odmówić,
Tacy faceci są bardzo niebezpieczni. Chyba, że jest się mną. Bo to nie ja jestem jego dziewczyną, tylko on jest moim chłopakiem. Hy hy.
Uśmiechem można załatwić wszystko. Zwłaszcza, jak ma się do czynienia z idiotami.
- Bello, dowiedziałem się dziś, że do Forks zmierza nieliczna grupa turystów.
- To świetnie, a kim są?
- No właśnie nie cieszyłbym się. To tropiciele.
Zaiste, to turyści. Mają nawet takie fajne odznaki grotołazów.
W sensie: psy?
Więc, uważaj na siebie. Nie chodź po nocach sama.
O nie, będziesz musiała zrezygnować z codziennych wycieczek na cmentarz.
I stracisz pracę pod latarnią.
- Jakie jest Twoje rodzeństwo, też mają takie zdolności jak ty?
On ci nie powiedział, że ma JAKIEKOLWIEK zdolności. Wiesz, chyba mam dla ciebie koleżankę. Ona też jest jasnowidzem, ma piątkę z historii i nie potrafi oszukać przeznaczenia.
Dotarliśmy. Z szybką prędkością zajęło nam to parę minut.
Prędkość generalnie kojarzy się z czymś szybkim, ale co ja tam wiem.
Ty jesteś głupia. God bless aŁtorka!
Wziął mnie na plecy i z prędkością światła biegliśmy pod górę.
Czyli dokładnie z prędkością 299 792 458 m/s. Umiesz przeczytać taką dużą liczbę?
Teoria względności poszła się jebać oddalić.
Myślałam, że Cioci nie było, a jednak przyprowadziła kogoś. Facet w krótkich blond włosach, blady, wyczułam, że Danny zaczął bacznie mu się przyglądać.
Nie gadaj, że to tropiciel… *przesuwa niebezpiecznie myszką w stronę czerwonego krzyżyka w rogu ekranu*
- Cześć,- Przywitał się, - Ja niestety muszę już iść,
- Miałeś zostać na kolacji - Elizabeth zaczęła nalegać.
- Tak ale coś mi wypadło.
Przypomniał sobie, że zostawił mleko na gazie?
Rozum.
To tyle. Wiem takie ''nudne''
Ten cudzysłów jest całkowicie zbędny.
Ale wygląda dżezi.
Number Four.''Wszystko będzie dobrze''
- Danny, ale co się dzieje, dlaczego?
- Alice?! Słuchaj, w domu Belli pojawił się tropiciel, musimy wywieść ją i
W pole ją wywiedź! Przy odrobinie szczęścia piorun ją trzaśnie.
- Słuchaj, nie jestem pewny czy chcę ją skrzywdzić, ale z tego co odczytałem raczej tak. Nie wiem dlaczego tu się zjawił.
Jak to, po co. Na kolację przyszedł, nie słyszałeś?
Podszedł i przytulił mnie mocno.
- Wszystko będzie dobrze.
Zawsze tak mówią.
Tak. To znaczy, że będzie bardzo bolało.
- Ale co mam powiedzieć cioci? Ona nie uwierzy.... uzna mnie za wariatkę.
Dziwisz się?
Dawno temu to stwierdziła.
Po raz drugi wyjął telefon, skontaktował się z Alice i ojcem.
Zrobił konferencję? A mój telefon tak nie umie :(
Mój podobno może, ale od roku nie udało mi się wykonać tej operacji.
- Słuchaj mamy inne rozwiązanie, - mówił tajemniczo, nie rozumiałam co chciał mi przekazać. - Scott podobno był tropicielem, ale dowiedziałem się, że poniekąd już nie. Wiem to głupi brzmi.
Potwornie.
aŁtorsko.
Alice miała wizje, w której on opiekuje się Elizabeth a nie ją krzywdzi.
Co jest? Jakaś odmiana kontrreformacji wampirów? Masowe nawrócenia?
Liga Wstrzemięźliwości!
- (…), Podobno jest sam i szuka odwrotu na to wszystko.
Sądzę, że wystarczy wskoczyć na Wszystko i się odwrócić. Wtedy będzie odwrót na to Wszystko. Sprytne?
Debilne.
Okazało się, że on nie należał do tej grupy tropicieli jaka tutaj podąża. miejmy nadzieje, że są tylko przejazdem.
Wpadli na przekąskę.
Każdy ma czasem wakacje.
- Nie wiem, zastanawiam się, a jeżeli - urwałam.
- Jeżeli wizja Alice się zmieni tak?
Nie powiedziałeś jej, że wizje Alice się zmieniają. Pf. Kolejny talent.
- Jeżeli tak to i tak sobie poradzimy. Zresztą chcemy z nim porozmawiać, oczywiście pokojowo, bez agresji.
Pokojowo = bez agresji. Rozumiem, że przeciętnego czytelnika tego bloga to przerasta.
Zabiją go jak już wyjdzie.
- Wiem, to jest trudne, ale wiedz, że choćby nie wiem co się miało stać, nie opuszczę Cię.
W twoim przypadku „aż do śmierci” nabiera innego znaczenia.
Następnego ranka obudziły mnie promienie słoneczne. Przez szpary w oknie intensywnie dawały mi po oczach.
Promienie słoneczne ostatnimi czasy skończyły intensywny kurs Kung – Fu.
Do broni, na oczy!
Z ledwością zaczęłam otwierać powieki, obróciłam wzrok w bok
Eh, moje gałki oczne nie umieją się obracać. Potrafią wykonywać tylko ruchy w lewo albo w prawo. Czemu te bohaterki blogaskuf są zawsze lepsze ode mnie?
Bo nie jesteś aŁtorką.
by zobaczyć czy mój ukochany nadal czuwa przy mnie. Jednak dopadł mnie zawód.
Jesteś pewna, że nie rozwód?
Dzisiaj spędzał noc z Edwardem.
Usiadłam. Zrobiłam łyk herbaty, ledwo przeszło mi przez gardło. Nie byłam głodna. Mój brzuch był ściśnięty jakby robił bunt.
Żołądek wystawił zasieki i wykopał fosę?
Do okopów!
- Przecież jakby nie chciał w ogóle by tu nie przychodził, po prostu coś mu wypadło, zobaczysz napewno tutaj przyjdzie z wielkim bukietem róż w zamian za przeprosiny.
Czyli od tej pory kwiaty zastępują przeprosiny? Myślałam, że przeważnie występują w parze. O nie :(
Bez czekoladek to do niczego nie dojdą.
Di ęt.
[
Powrót] [
Komentuj]
Data: 30 07 09 / 12:32:28
Cóż... zawsze jest to jakaś forma porozumienia. xD
Napisał/a: Dziewczyna Ministranta
Data: 30 07 09 / 11:57:33
Ta. Kazała mi to stagować...
Napisał/a: Av.
Data: 30 07 09 / 11:13:11
Myślę, że i bez palenia jakoś się dogadacie... ;)
Napisał/a: Dziewczyna Ministranta
Data: 29 07 09 / 23:04:31
Nie odbieraj mu przyjemności ze snucia morderczych planów. A analiza będzie, tyle, że gościnna, bo my mamy wakacje i z tego tytułu, że się nudzimy jak jasny pieron - nie chce nam się nic robić.
Napisał/a: Shadi
Data: 29 07 09 / 22:56:58
Spalić Shadi? niiiiee, to zbyt okrutne!
Napisał/a: nikasek
Data: 29 07 09 / 16:03:43
To wina Shadi, ona ma te analizy. Sugeruję ją spalić :>
Napisał/a: Av.
Data: 29 07 09 / 13:40:04
Kieruję się z uprzejmą prośbą do Inteligentnych, Seksownych, Utalentowanych Analizatorów MnG, którzy to Analizatorzy zachwycają poczuciem humoru i stalowymi nerwami w obliczu gwałtów na Ortografii, Interpunkcji, Gramatyce, Logice i Kanonie, aby zamieścili nową analizę.
Napisał/a: Dziewczyna Ministranta
Data: 27 07 09 / 21:44:56
A stagujesz ją?! Bo mnie się nie chce. xD
Napisał/a: Shadi
Data: 27 07 09 / 21:20:25
Przepraszam Was bardzo, ale GDZIE JEST NOWA ANALIZA?!
Napisał/a: nikasek
Data: 23 07 09 / 21:38:01
Av, Shad... Proszę was, razem jesteście jeszcze bardziej mocni niż osobno, więc zaprawdę powiadam wam... parafrazując Zazu z Króla Lwa, 'pewnego dnia weźmiecie ślub' xD
Nie dość, że nie lubię Zmjeszhu, to wy jeszcze bardziej mi pokazaliście, że można tego nie lubić ** Arigato Gozaimasu xD
Analiza była cót, mjut i ożerzki x3 Oczekuję z niecierpliwością na następną xD
Chociaż wiecie, co...? Meyer chyba jednak nie pisze, jak co poniektóre blog onet... To by ją przerosło, gdyby pisała aż tak źle, chociaż... Od czego ma się korektorów?
Napisał/a: Ravyn
Podstrona:
*1* /
2 /
3