Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Przymkłe powieki, potkła Sakura i ómarta interpunkcja 2

Wieści z analizatorskiej nory


Ogłoszeń brak.





18 09 09 / 18:28:38

Przymkłe powieki, potkła Sakura i ómarta interpunkcja 2



Część druga ciepło przyjętej analizy autorstwa Lithieu. Analizatorka zostaje również przyjęta do Dream Teamu Młota na Głupotę na okres próby.
Sam mord na opciu dorównuje poziomem poprzedniej części.
Have Fun!

Analizowała: Lithieu
Bloguś: KLIK


(III Rozdział)

Stawiając niepewne kroki w stronę drzwi modliła się, by sen nie stał się realny.
Niepewne kroki? Nie trza było pić. Alkohol szkodzi zdrowiu!

Następnie wyciągneła dłoń i mocno nacisnęła na klamke,
Wyciągnęła ją z kieszeni...

przygotowując w jednej dłoni czakrę z której uformowała iskrzącą się kulę, nazwała to jutsu jaskrawej
kuli, której nauczyła się na szkoleniu.
W życiu bym nie wpadła na bardziej oridżinalną nazwę.

Lekkim pchnięciem, uchyliła drzwi i ujrzała po drugiej stronie ciemną i wysoką
postać.
Mortem effugere nemo potest. Nikt nie może uniknąć śmierci.

-Dobry wieczór Sakuro, przepraszam ale ja..... - odezwał się znajomy głos,
Głos ten był wysoki, ciemny i... odezwał się bez pozwolenia. <.<

po czym Sakura oddała gest ulgi i spojrzała na chłopaka.
*próbuje oddać gest ulgi*

-Och, to tylko Ty .....
*zawiedziona*

- A myślałaś że kto?- Ichi podrapał się po głowie i zaczął się przyglądać różowowłosej, która nie zdawała sobie sprawy z tego, iż stoi w krótkim i skąpym ręczniku.
On ma dziwny nawyk drapania się po głowie...
Oh, tak. Bohaterka na pewno zapomniała o tym, że się nie ubrała. Bullshit.


Chłopak zaczerwienił się , a tym samym nie umiał oderwać wzroku od pięknych kobiecych kształtów.
Zaiste, szczyt słitasiostwa.

Sakura szybko się zorientowała i wybiegła jak oparzona krzycząc
Faktycznie... bardzo szybko.
Jak biega oparzony krzycząc?


- zaczekaj ide szybko się przebrać, wejdź i rozgość się, zaraz wracam!!
Nie wierz jej. To kobieta - a ta nigdy się szybko nie przebiera.

Po chwili wróciła i usiadła przynosząc gorącą czekolade.
Zdumiewającej wszechstronności boChaterki ciąg dalszy.

-Eh... przyszłem tu, bo chciałem, a raczej musiałem przekazać Ci wiadomość!
Zdecyduj się chłopie.

- podniósł kubek i przywarł do ciepłego napoju
usta, delektując się.
Wtem okazało się, że czekolada była zbyt gorąca. Ichi zaczął biegać jak oparzony krzycząc.

-Jaką wiadomość? Mów proszę!- Sakura była nie cierpliwa i ciekawa jako to misją ich czeka.
Drogie dzieci. Tu mamy nieudolną stylizację języka na... no właśnie, na co...?

- No więc jutro mamy misję o 6,00 z samego rana spotykamy się pod mostem Hina-
Oho... pod mostem. Jakie burżujstwo.

odstawił kubek na stolik, a wzrok miał wbity w podłoge.
Wyciągaj ten wzrok! Ale już! Wiesz ile kosztowały te panele?

- Ah no to zaczną się kolejne przygody, a powiedz mi Ichi kto na tej misji będzie?
Zgadujemy? Gaara, Naruto...

-Najlepsi?!?! I ja się do nich zaliczam? niemozliwe.
Eee... no właśnie.

- A jednak. Wiesz Sakura nie tylko na ta misję są potrzbni ninja silni fizycznie ale też inteligentni.
Oraz jeden błazen.

- Nareszcie przydam się na coś- uśmiechneła się po czym odprowadziła Ichi'ego do drzwi, bo chłopak już miał zamiar wychodzić.
Powiedział jej, że jest inteligentna i już zmieniła do niego podejście. Pft.

-Ah.. Sakura... zapomniałem.
Jak się nazywał ten preparat na pamięć i koncentrację? xD

-Co?-spojrzała się na niego irytująco oczekując aż w końcu powie o co mu chodzi.
Na jego miejscu bym się zirytowała.

-Idziemy na misję do wioski ukrytej w liściach tzw. Konochy, a w jakiej sprawie tego jeszcze nie wiem ale wiem jedno że w naszej grupce będzie tez Kankuro, Temari i Gaara! -pomachał ręką i wyszedł.
xD

Sakura była w szoku- nie dość że do Konochy to jeszcze Gaara!!!!! I co ja zrobie jeśli spotkam po tylu latach Sasuke, Naruto i innych? Co im wtedy powiem?
Ja bym się najpierw przywitała...

- z rozmyśleń przerwał huk tłuczonego szkła!
Jak on mógł!

Różowowłosa szybko skierowała się w stronę szkła i ujrzała stłuczoną ramkę w którym był0 zdjęcie
drużyny 7, gdy mieli 13 lat.
Cóż za mhroczny klimat nam się pojawia.
Wszyscy razem mięli trzynaście lat? O.o


Podniosła ze smutkiem i poczuła lekkie ukłócie serca.
Co podniosła?
Poza tym - boChaterko idź do kardiologa.


-Dlaczego? - pomyslała.
Głośno myśli...

Rozległ się dźwięk budziwa, Sakura szybko wstała.
Mam ubogi słownik... aŁtorko, co to jest budziwo?

- Jaki wspaniały dzień, aż boje się pomyśleć co bedzie na tej misji- szelest drzew kołyszących się przez wiatr i ćwierkot ptaków troche uspokoił dziewczynę lecz tylko troche.
Przebywanie na łonie natury, to wspaniała rzecz.

Przy moście nikogo nie było, sakura była pierwsza ale po 5 minutach zjawił się Ichi.
Miało być POD mostem. : (
Drapie się po głowie, spóźnia się... nie boChaterko, to nie będzie dobry bojfrend.


- Och... Ichi ciesze się że Cię widze- uśmiechneła się i puściła mu oczko.
Ichi nosi pończochy... O.o

- usłyszała za sobą kroki, odwróciła się i ujrzała Gaare wraz ze swoim rodzeństwem.
Ot, taki mały suprajs...

-Mówiłem że się jeszcze spotkamy- odpowiedział czerwonowłosy, przeszywając zimnym wzrokiem.
*stanowczo rezygnuje z komentarza pod tym zdaniem*

- Hahaha, to ta słaba dziewczynka aż żal, co ona tu robi?-odpowiedziała Temati rzucając złowrogie spojrzenie na Sakure.
Bezczelna! Toż to Mary Sue!

- Zamknij się!! Myslisz że jesteś lepsza od wszystkich?!?! nie walczyłaś ze mną to nawet nie waż się mówić tak!!!- krzyknęła Sakura.
-Chcesz ze mną walczyć? nie bądź śmieszna- odpowiedziała ironicznie.
Damskie zapasy w kisielu... i będzie po sprawie.

- Przestańcie! Przyszliśmy na misje i mamy ze sobą współpracować, a nie walczyć!!!- wtrącił się Ichi.
No i nie będzie bójki... cholerny pacyfista. -_-'

- Och... - Terami spojrzała się a zarazem zaczerwieniła się na widok Ichi'ego (wpis autorki: jak mówiłam jest mega przystojny :D )
Taa... budowa tego zdania, oraz ciągłe zmienianie imion postaci też jest mega.

Nastała cisza, Kankuro głupio się zaśmiał ale Gaara strzelił mu w gębę XD
Może jednak będą zapasy...?

i dopiero wtedy nastała cisza.
Bleh.

Wszyscy się zjawili tylko brakowało jeszcze nauczyciela.
Skąd ja to znam... ^^'

- Mam dość czekania ile można, mineła godzina, a go nadal nie ma! Wiecie może kto będzie kierował grupą chuninów?!
Oho, Mary Sue traci cierpliwość. Kryj się kto może!

- spytała się drapiąc po głowie Sakura.
Za długo przebywała z Ichim. Może on ma wszy? O.o

Kankuro rzucił głupkowaty uśmiech do dziewczyny pytając się przy okazji- a podasz mi swój nr telefonu? Podobasz mi się!!!!-
Edit: Będzie dwóch błaznów?

Gaara znów strzelił w gębe dla starszego brata.
*duma nad sensem tego zdania*

Na to Sakura się zaśmiała i spoglądała oczekując na nauczyciela.
Nie jestem paranoiczką, nie jestem paranoiczką...
Sakura znów nie robi dwóch rzeczy naraz...


W końcu przybył jounin z opaską na czole z wygrawerowaną klepsydrą.
Był to Dziadek Czas.

-Gotowi?!?
- Hai!!!!- odpowiedzieli churkiem i ruszyli.....
Młodociane SS.

(Od aŁtorki)

Cieszę się że akcja słodki Gaara się opłacił, dziękuje jesteście kochani, a w nagrode napisałam nową notka!! :) mam nadzieje że się spodoba.
Oj nie, zlituj się aŁtorko.

Mam dużo nauki niestety ale udało mi się znaleźć czas na napisanie tej notki , troche mnie to kosztowało ale myśle że było warto buziaki :*
Widać za mało jeszcze tej nauki.

(IV Rozdział)

-Czemu ona nie dała mi swojego numeru telefonu? Myslisz że podobam jej się i jest nie śmiała? - zachichotał - myslisz że już to robiła? No wiesz....
Taak... ta wypowiedź trzyma poziom, nieprawdaż?

-Nie wiem i nie obchodzi mnie to! - odpowiedział stanowczo Gaara.
Akurat. Przyznaj się, że Mary Sue robi wrażenie.

-A podoba Ci się chociaż?-Kankuro nie mógł przestać zadawać pytań.
Człowiek bez zahamowań. Nie umie przestać się śmiać, nie może przestać zadawać pytań...

- Ech!- w końcu wściekł się i nabił mu guza, przymykając lekko czarne powieki.
- Ech! - W końcu wściekła się i, przy pomocy słownika, nabiła guza aŁtorce.

-Ała!!! A to za co? Dlaczego zawsze taki jesteś?! Nigdy nie odpowiadasz na moje pytania.
- Bo są głupie. Ty też jesteś głupi. Nie lubię cię! Idź sobie!

- Ty wiesz za co i nie interesuj się moją osobą. Czy mi się podoba czy nie to moja sprawa, teraz
jesteśmy na misji, więc myśl tylko o tym.
Ach... ta powaga stosowna do wieku.

Reszta chuninów szła za nimi nie słysząc rozmowy piaskowych braci.
AŁtorko... piaskowy, to był dziadek. -_-

Przedzierając się przez gęsty las zrobili sobie chwilę odpoczynku.
Nie tylko boChaterka jest wszechstronna...

- Sakuro...- męski głos zakłócił szum wiatru i odgłosy natury.
Niedobry głos.

- tak?
Zdania... nie... zaczyna... się... z... małej... litery... plebsie!

-Masz ochote na czekolade?- brunet uśmiechnął sie do różowowłosej i wyciągnął z
plecaka tabliczkę mlecznej czekolady.
Tylko po to odrywa ją od kontemplowania natury?
Prostak.


- dziękuje Ichi jesteś kochany- dała mu buziaka w policzek i posłała szczery uśmiech z lekkim rumieńcem
On jest kochany, ta. Za to boChaterka jest bezguściem.

- ehm.. no to ja może przejde się nad jezioro.
- A mogę iść z Toba?
-Och... no wiesz...
- Och... no nie wiem...
- Och... ej! Kim jest Toba?!


- Ichi!! Pomożesz mi w rozpaleniu ogniska?-przerwała Temari chcąc wyrwać chłopaka z towarzystwa Sakury.
Zazdrosna jędza.

- Dobrze to sama przejdę się, idź pomóż Temari - uśmiechnęła się lekko zawiedziona i poszła.
Bzdura. Tak naprawdę, to strzeliła focha.

- Sakura!! To może innym razem.
- Nie! - Krzyknęła, po czym ze łzami w oczach pobiegła w las. Zaraz za nią szła analizatorka z szatańskim uśmieszkiem.

Dziewczyna nie zareagowała i poszła, gdy już doszła choć był to spory kawałek od grupy rozebrała się do skąpego i seksownego bikini i wskoczyła zadowolona do wody.
*milczy na temat dochodzenia* Skąpe i seksowne bikini? To ja już chyba wiem, kto przez przypadek ją zobaczy.

zachwycając się letnią nagrzaną przez słońce wodę wypływała coraz dalej. Po godzinie postanowiła wracać
Po godzinie? BoChaterka jest lepsza od Otylii... O.o

ale coś pod wodą chwyciło ją za noge i wciągło na dno.
Alleluja!

Nie potrafiła wypłynąć zaczeła się topić i panikować z dna wystawały ostra pręty o które zraniła się w ramię ale skupiła czakrę i zaatakowała osobnika raniąc go. szybko wypłyneła na powierzchnię wody zdyszana i zaczeła płynąć jak najszybciej brzegu.
Dramat układasz.

- Aaa! Niech ktoś mi pomorze! Proszę!
- Buahaha! A jeśli nie, to co? Utopisz się...? Obiecujesz? ^^

Z powierzchni wody wynurzył się jakiś zamaskowany ninja.
Jako, że był wielkości pierwotniaka, dał radę wynurzyć się z powierzchni. Za to nasza boChaterka ma mikroskop w oczach.

- Przedemną nie uciekniech już Cię mam! Ale co to?!- piasek z dna zaczął go oplatać i dusić.
Uciekniech pewnie nie da rady... ale uciec może. ^^

- Znam to skądś... czy to?- dziewczyna nie dokończyła zdania gdyż ujrzała Gaare, który stał na twardym piachu.
Hehe... nic nie mówiłam. xD

Ninja krzyczał przeraźliwie i po chwili została jedna wielka miazga, krew trysła na twarz Sakury.
Zmyj to! Szybko! Zniweczy czar twojego bikini!

Gaara bez współczucia chwycił Sakurę która była w szoku w tali i zaniósł na brzeg.
Jej talia żyje własnym życiem... i jest w szoku!

Dziewczyna była pół przytomna jeden urywek który zobaczyła to twarz Gaary, który niósł ją w ramionach i po chwili zemdlała.
Jakież to romantyczne.

- Ah..-ockneła się, jej piękne zielone oczy byly wbite w twarz czerwonowłosego.
- Auć! - Krzyknął. - Wyciągaj je!

- Nic Ci nie jest? Jesteś ranna- urwał kawałek materiału z własnej bluzki i otarł jej rękę we krwi.
Romantycznego nastroju ciąg dalszy.

- Gaara!- wstała i rzuciła się na niego przytulając- dziekuje, uratowałeś mnie- nawet sama nie wiedziała dlaczego przytuliła się do niego ale przynajmniej oddała gest wdzięczności.
Było by słit, gdyby nie ten oddany gest wdzięczności.

Te uczucie pierwszy raz odczuł coś takiego gdyby jakaś więź.
Że jak?

Mruknął lekko i przejechał palcami po jej mokrych plecach i nie puszczał z uścisku.
Eh, zaczyna się.

- Mmmhm- mrukła Sakura- nie przestawaj.
Dzieci, przestańcie to czytać!

Gaara poczuł podniecenie a zarazem pożadanie, przycisnął ją mocnej do siebie a jego dłonie bezwładnie opadły na jej pośladki. Usta wbił w jej szyje i zaczał łapczywie całować, ssać i lekko kąsać.
Ten chłoptaś jest niewyżyty. Najpierw się jej śni a teraz... eh.

- Jesteś wspaniały- wyrwał się głos różowowłosej.
Wyrwał się i uciekł.

-Gaara usłyszawszy to szarpnął górę kostiumu i zrzucił przycisnął ją do drzewa i mocno oddychając, przejechał ręką po jej udzie zachaczając palcami o majtki.
Oho, robi się gorąco. xD

- Sakura!! - rozległ się krzyk Ichi'ego.
No i dupa.

- Gaara puść mnie - oprzytomniała wiedząc że źle zrobiła.
Oj, boChaterko... tak się nie robi.

-Teraz jesteś moja! Sama tego chciałaś, szybko to zrobimy i zaraz wracamy- na jego twarzy ukazał się chytry uśmiech.
Przynajmniej jedna osoba tutaj wie czego chce. xD

- Gaara! Ja nie żartuje puść mnie proszę! Musimy iść Ichi zaraz nas zobaczy a poza tym nie powinnam pozwalać Ci na to! Co ja sobie w ogóle myślałam! -ugryzła czerwonowłosego za rękę i zabierając rzeczy uciekła.
BoChaterka jest nieokiełznana.

Sakura nie miała bladego pojęcia dlaczego pozwoliła mu na to.
Jej pojęcie było opalone na solarium.

- Och Gaara gdybyś się tylko zmienił, gdybym wiedziała dlaczego jesteś taki zimny, nie ma szans musze się o nim dowiedzieć wszystkiego musze!! - zatrzymała się i ubrała niedowierzając co się wydarzyło.
Znów ta wszechstronność... to nie jest żadna paranoja, prawda?

Bardzo ją pociągał ta tajemniczość z jego strony i te spojrzenie jest troche podobny do Sakuse.
Jeśli nie rozumiesz tego zdania, to znaczy, że masz IQ niższe niż Jola.

Pomyślawszy o czarnowłosym zamilkła sama w sobie gdyż nie chciała wracać do tego samego, przymkła oczy i szła na prost siebie.
*dyplomatyczne milczenie*

- Och Sakuro tu jesteś, szukałem Cię gdzie byłaś?
Szukał jej gdzie była, ale jej nie znalazł. Proste, nieprawdaż?

- A tu i ówdzie- uśmiechneła się do Ichi'ego.
Jaka kokietka.

- Dobrze, ruszamy dalej, jesteśmy nie daleko wioski ukrytej w liściach, za dwie godziny bedzie zamiana, zastąpi mnie Gai i Kakashi najlepsi jounini w wiosce.
Jeden jounin w dwóch osobach. ^^

- Ichi kochanie - Temari klepła się (?!) w pośladek i mrugła (!!) do chłopaka.- Ichi zarumienił się i pomachał do niej.
Lekarz potrzebny od zaraz.

- widze że zaprzyjaźniłeś się z nią hmm no to ja może zostawie was razem i dołącze do eee...
Zazdrość Ci nie przystoi boChaterko.
Dyskrecja też nie...


- zastanawiała się i zobaczyła Kankuro idącego samotnie za innymi członkami grupy-
Zostaw go. Na pewno ma was wszystkich dość.

-Ee? - ona mnie woła hyhy no to teraz poświntuszymy!
Niedoczekanie. Ona woli twojego brata.

- uśmiechnął się w duchu i z chytrym uśmieszkiem zaczekał na dziewczynę.....
Uśmiech do kwadratu.

(Od aŁtorki)

Może troche nudne ale opowiadanie dopiero się rozkręca więc cierpliwości,
O nie... stanowczo odmawiam udziału w tym absurdzie!

a dziś nie bardzo miałam wene.
Ano, widać...

komentujcie kochani :)
Nie! Mwahahaha!

(Perełki z dalszych rozdziałów)

chłopak spojrzał się jeszcze na chwile prosto w jej piękne zielone spojówki i odszedł dotykając swój policzek.
Słowo daję, że musiałam spać na biologii, gdy nauczycielka omawiała narządy zmysłów... że o języku polskim nie wspomnę.

Wymkła się z namiotu kierując się do gęstrzej części lasu
Wymkła, przymkła, potkła, klepła, mrugła, cmokła, przykucła...

szeptał coś do ucha, a białooka zarumienona chochotała oddając mu pocałunki.
Czy jest na sali ktoś, kto umie chochotać?

Sakura była smutna a łzy jej napłyneły, nie wiedziała dlaczego on taki jest .
Łzy jej napłynęły a wody jej odeszły.

Dziewczyna spadała i poczuła że nastał jej kres życia, każde wspomnienie przewijało się w głowie.
To... to... to jest najbardziej dramatyczny opis, jaki w życiu czytałam.

Dziewczyna upadła kolanami na twardy grund, zacisneła dłonie w pięści i biegła ze łzami w oczach
Biegła na kolanach? Bagatelka.

Sakura podbiegła do niego i próbowała uspokoić ale Gaara przybrał postać niestety...
Niestety, jest to bardzo groźna istota powodująca zatrzymanie akcji "dobre chęci" w istocie ludzkiej.

Sakura otworzyła powieki i ujrzała białą ścianę, odwróciła głowę i dopiero po pewnym czasie nabrała ostre widzenie zauważając że jest w szpitalu.
BoChaterka jest okrutna... jak mogła zażartować z ostrego widzenia?

- To dozobaczenia Ino- bląd włos uśmiechnęła sie i wyszła.
Ciekawi mnie ta tajemnicza postać, która tak nagle pojawiła się w opciu.
AŁtorko! Nie trzymaj nas w niepewności! Kim jest bląd włos?


- Akatsuki to tajna organizacja składająca się z siedmiu bądź ośmiu członków największych przestepców na świecie.
Sodomia! O.o
Swoją drogą ta organizacja musi być ch... ^^'
Dzieci - nie czytajcie tego.



[Powrót] [Komentuj]


  • Data: 24 09 09 / 19:10:47 Super jest ta analiza^.^
    Napisał/a: Olexandra


  • Data: 20 09 09 / 18:05:13 dobry wybór. Część druga podoba mi sie jeszcze bardziej, niż pierwsza.
    Napisał/a: Omena


  • Data: 18 09 09 / 22:30:53 Coś mi walnęło w komenta u.u

    Dziadek Czas + Wzrok wbity w podłogę xD Paneeeele xD Świetna analiza ^^
    Napisał/a: Ravyn


  • Data: 18 09 09 / 22:27:54 Tyaaa
    Napisał/a: Ravyn


  • Data: 18 09 09 / 21:09:57 Kurczę, ktoś mnie ubiegł >.>
    Napisał/a: Ruszoffy


  • Data: 18 09 09 / 21:09:22 Ha ! Pierwsza dodałam komentarz. :D
    No więc... Analiza jest dosyć fajoska, popieram w całości pomysł na zapasy w kiślu. I dobry był ten tekst z Diziadkiem Czasem. xD
    Anyway, mi się podobało. Chętnie przeczytałabym jakąś twoją analizę blogaska o HP, albo TH. ^^
    Napisał/a: Ruszoffy


  • Data: 18 09 09 / 21:07:52 Dobry wybór, jeśli chodzi o analizatora. Właściwie nie wiem, kto sie tam do Was zgłaszał, ale analiza jest na poziomie.
    Napisał/a: Lady Analizowic



  • Analizatorskie 'refleksyje'

    [avenitr] Ty jestes zboczona. Ja tworzę zboczone rzeczy.

    Czasia

    Czasia Maskotka Młota na Głupotę, czyli piękna i ponętna... Czasia! Jest ona słynną aktorką, grała nawet mężczyznę w jednym filmie. Nie dajemy komci za wklejenie jej na stronę, możecie jedynie liczyć na uścisk dłoni Ava. Czopy.

    Co sądzisz o Czasi?
    Jest boska! <3
    Fajne! :)
    Może być.
    To facet o.o



    Księga Gości

    Ksiega Gości
    Dodaj do Księgi
    Wpisów w księdze gości: 23

    Linki









    Analizatorzy