Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Wężousty ptak z wnętrza ziemi

Wieści z analizatorskiej nory


Ogłoszeń brak.





9 07 10 / 17:10:35

Wężousty ptak z wnętrza ziemi



Minęło trochę czasu od ostatniej analizy, ale tak to jest: wakacje, spokój, czas inaczej płynie...
MnG ma na facebooku ponad 30 fanów. Jest nieźle, dziękujemy!
Dzisiejsza praca to część druga analizy z kwietnia. Opowiadanie jest jeszcze bardziej pedalskie (mówiąc "pedalskie" analizator ma na myśli maksymalne zniewieścienie, nie preferencje seksualne), rasistowskie i głupie. Część trzecia możliwa, bo robi się coraz fajniej.
Enjoy.

Analizował: Avenitr
Bloguś: KLIK


Zaczął się wrzesień.
Początek II Wojny Światowej.

dzięki używanemu przez niego Zmieniaczowi Czasu, był też w tym samym czasie w Snape Manor z synem. Każdy by chyba chciał się tak móc "rozdwoić".
*nieznacznie macha piłą mechaniczną*

Chyba by umarł z tęsknoty za tym rozkosznym maluszkiem. Maluszkiem, który miał już całe 5 lat!
Zadam takie delikatne pytanie: Snape jest matką, czy ojcem, do cholery?!

Severus chciał spędzać ze swoim synkiem jak najwięcej czasu. Jednakże malec szybko się usamodzielniał
Nieźle jak na pięciolatka.

Mężczyzna miał przeczucie, że te szybkie zmiany zachodzące w Harry'm mają powiązanie z Czarną Różdżką Slytherina.
W środku miała pokaźną dawkę sterydów.

Snape'owie mieli prosty plan dnia
Jeść, spać, jeść, spać, jeść, spać...

Około 13 biegli na boisko, a tan grali w quidditcha, biegali i ogólnie ćwiczyli ćwiczenia fizyczne
- Jak to: nie możesz podnieść tej sztangi?!

Gdzieś o godzinie 17 jedli obiad. Po nim Harry był uczony przez ojca magii( w każdy dzień co innego, poczynając od zaklęć i eliksirów, kończąc na oklumencji i legilimencji)).
Ćwiczenia kończyła soczysta Avada wymierzona w aŁtorkę.

Harry'emu nauka szła gładko jak po maśle.
Dzisiaj rano wyjąłem masło z lodówki, więc ciężko mi pojąć to subtelne porównanie.

Czyżby kolejna zasługa różdżki, czy talent?
Sterydy!

Jego pismo również pozostawiało wiele do życzenia. Często zwyczajnie nie dało się go rozczytać.
- Masz już pięć lat, czemu ty brzydko piszesz?!

Czasem, gdy Harry miał wolny czas, na przykład sjestę poobiednią, lubił siedzieć w wielkim ogrodzie przed posiadłością i rozmawiać z wędrownymi wężami.
Te jednak nie lubiły rozmawiać z nim i gdy tylko się zbliżał, atakowały go bagażami.

Odkrył, że byli dobrymi rozmówcami.
Na pewno miały podobny współczynnik inteligencji.

To przynosiło mu spokój.
Na tacy, wraz z popołudniową herbatką i playboyem.

Któregoś dnia do Snape Manor miał przybyć Syriusz Black, ojciec chrzestny Harry'ego.
Powiało grozą.

Na wielkim, czarnym zegarze wybiła godzina 18.00
Podczas gdy na małym, różowym zegarze było za pięć.

Severus sparaliżował wzrokiem zabójcy gościa, nawet nie podając mu dłoni.
Miał w ten sposób pokazać jak bardzo nim gardzi?

- Cześć, panie Black- wyszczerzył się chytrze młody Snape.
Huehuehue, myślał. Nazwałem go „panem”, teraz się obrazi i sobie pójdzie! Genialne, genialne, genialne!

- Może przejdziemy się Harry? Na dworze tak ładna pogoda- zaproponował Black.- Pogadamy sobie.
- Jasne- ucieszył się chłopiec i prędko wyszli z mężczyzną do ogrodu.
Na zewnątrz było jeszcze ciepło i jasno.
Ciepło i Jasno czekali na bachora w czarnej wołdze zaparkowanej na podjeździe.

To sprawiało wrażenie przytulności, idealne do rozmów.
Tym razem powiało różowością.

Położyli się pod wielkim, rozłożystym drzewem, spod którego obserwowali spokojne, ciemne morze.
AFROAMERYKAŃSKIE morze, do cholery!

Twoja matka, cudowna Lily, Krukonka zawsze śmiała się z mojej ksywy. Lubiła patrzyć, jak się przemieniam w psa.
Lily wspomagała pobliskie schronisko.

- Pokażesz?- spytał z nadzieją chłopiec.
- Dobra... – westchnął Syriusz odsłaniając poły płaszcza.

Syriusz kiwnął potakująco głową i wstał. Po chwili na jego miejscu stał duży, ciemnobrązowy pies o orzechowych, błyszczących oczach.
Sam Syriusz sprytnie schował się za „wielkim, rozłożystym drzewem”.

Skoczył delikatnie na dziecko i polizał je figlarnie po twarzy.
Próba gwałtu pod postacią zwierzęcia? Ale perwersyjnie.

- Wiesz co? Jesteś spoko- pochwalił ojca chrzestnego malec.
Powinien nagrać to stwierdzenie i puszczać motywacyjnie przed pójściem do pracy.

- Miło mi to słyszeć- wyszczerzył się po psiemu Syriusz.
...a zawarczał i zaczął się ślinić?

- Ubłagam tatę, nie martw się. Ja umiem- syknął z wyższością Harry.
- Ten plebs jest na moich usługach!

To był moment, podczas którego na chwilę zawładnęła nim mroczna moc Czarnej Różdżki.
Dlaczego mroczna moc? Bo ta różdżka jest czarna?! Co za rasizm! A może ta moc była jasna?!

- Żartujesz? Ja pamiętam, że nikt nie potrafił NIGDY ubłagać Severusa- zachichotał Syriusz
Nie dawał odpisywać zadań domowych.

. Nie wiem, co Lily w nim widziała, bo nie należała do osób zwracających uwagę na wygląd zewnętrzny.
Harry momentalnie przyłożył swoją różdżkę do gardła mężczyzny.
- Koniec zabawy. Gdzie kasa?!

- Odszczekaj to Łapo! Nigdy więcej nie mów tak o moim tacie!- syknął zły chłopiec, a w jego oczach zalśnił błysk kolor Avady.
hau!

- Przepraszam, Harry... Już nigdy tak nie powiem...- przeprosił wystraszony Syriusz.
Drżyj przed potęgą pięciolatka, marny robaku.

- To się cieszę- wyszczerzył się figlarnie Harry.- Umiesz grać w quidditcha?
Zimny drań. Udawał miłego, a zaraz pewnie wrzuci go do morza.

I tak rozmawiali do późnego wieczoru o rzeczach ważnych i bzdetach.
- Wolisz być zakopany żywcem, czy utopiony?
- Jest opcja zanurzenia w kwasie?
- Nie.


Severus Snape niechętnie gościł w swoim domu Syriusza Blacka, dawnego szkolnego wroga. Ale teraz pytanie, skąd wzięła się ta nienawiść między dwoma Ślizgonami z tego samego roku.
Zaczęło się od tego, że Ridge poznał Brooke...

Oboje pochodzili z dobrych, czystokrwistych rodów: Black'ów i Snape'ów
A później wtrącili się Forresterowie.

Samotny, ale wielbiony
Dumbledore zbudował mu ołtarzyk w sypialni.

mroczny, zakochany w Czarnej Magii Severus
Akceptował jej odmienność na tle rasowym.

oraz przyjacielski, otwarty, dowcipny, wesoły Syriusz. Na początku to im nie przeszkadzało. Ale wtedy w ich sercach pojawiła się
Brooke Logan!

Miła, niezwykle piękna i mądra
A do tego nieśmiertelna! Cud, nie dziewczyna.

Nastała 5 klasa
mhrock!!!

Początkowo Lily i Severus jedynie trzymali się za ręce, przytulali i całowało. Potem oboje zrozumieli, że chcą czegoś więcej. Stało się.
Dziecko.

Lilianne zaszła w ciążę.
O fuck, trafiłem! xD

Dopiero 3 dnia po porodzie przypomniała sobie, że czytała kiedyś niezwykłą książkę. Tytuł miała " Syn Nocy". Jej głównym bohaterem był Harold Steward, 15-letni chłopak, którego wychowywały demony ciemności. Gdy miał 17 lat, czyli uzyskał pełnoletność, został Szatanem, królem Mroku.
Woland nie ma nikogo takiego w bazie danych. Do piekła nie przyjmuje się leszczy z przerostem ambicji i idiotycznymi ksywkami.

Był potężniejszy niż ktokolwiek inny. Ale zły i mroczny.
Nie mógł zostać prawdziwą Mary Sue! :C

Zatem cofnijmy się do 17 lipca 1981 roku...
yay, wehikuł czasu!

- Severusie, Czarny Pan chce cię widzieć w swoich szeregach.
Pan Murzyn.

Nasz pan jest wielki i potężny
Nie łatwiej od razu napisać, że to Pudzian?

Severus miał siłę spojrzeć Czarnemu Panu w jego czerwone ślepia. Ich oczy się spotkały.
Poszły na piwo.

Czarne i szkarłatne. Było to piorunujące.
Jak chuj...

Mimo to teraz ci dwaj musieli się spotykać, bo Harry polubił wizyty wujka Łapy.
Intrygant za dychę.

Wielu ludzi, potocznie zwanych mugolami nazwałoby Harry'ego Snape'a świrem, tak samo wszystkich czarodziejów. Jednakże ten chłopak nie miał nic z głową, możecie mi śmiało wierzyć.
oh rly?

W jego pokoju, na ścianie wisiało kilka portretów. Ale nie były to zwykłe portrety, do jakich większość z was przywykła, o nie. Możecie mi wierzyć, lub nie, ale one potrafiły mówić...
Ta, jasne. A z kominka można było się przenieść do szemranego sklepu w biednej dzielnicy?

Miał do tego świetny gust, co do ubierania.
I szafę butów.

Harry już nie był rozkosznym 5-latkiem. Urósł, nabył mięśni
Dziesięciolatek na sterydach.

Często spotykał się z Draco Malfoyem, swoim największym przyjacielem
Malfoy miał 1,80m wzrostu!

Nosił sygnety obu wielkich czarodziejów na sobie. Był dumny z tego, kim jest.
No, tak nie do końca, jeśli wziąć pod uwagę, że jego matka to szlama.

końcu nauczył się zaczarowywać tłuczki, aby na niego polowały
Po odwróceniu uwagi innych drapieżników, tłuczki rzucają się zwartą grupą na ofiarę...

Niestety bywał też chamski, obrażalski i złośliwy
- Foch!

Jednym spojrzeniem potrafił zabijać(w przenośni).
Warte odnotowania.

W końcu Harry odkrył, że jest anorektykiem w dużym stadium.
I jak tu nie mówić o pedalstwie? Miał szafę butów, był grzeczny, miał napady furii i anoreksję.

Do tego listu dołączono listę zakupów
Pomidory, chleb, sałata, jogurty, pasta do zębów...

Chłopiec teleportował się na dół , do jadalni. Posiadł tą umiejętność całkiem niedawno, więc zamierzał ją nadal ćwiczyć.
Każdy chce mieć własną Mary Sue. Czekamy na magię bezróżdżkową.

Severus uściskał po ojcowsku syna i rozczochrał mu włosy na głowie.
- Naprawiasz mi fryzurę, gnoju!

Ojcowie chyba nie wiedzieli co robią, pozwalając iść tym dwóm figlarzom samym.
*niemamskojarzeń*

Draco Malfoy był już 11-letnim chłopcem, niższym o około pół głowy od Harry'ego
A miał być największy! :C

trochę grubszym, ale nie grubym
Biorąc pod uwagę, że Harry jest anorektykiem to chyba nie było tak źle.

Zwykle podporządkowywał się poleceniom Harry'ego, ale miał też swoje zdanie.
- Idziemy w prawo.
- A może jednak w lewo?
- Nie!
- A w prawo?
- Dobra myśl.


Teraz zaszli do sklepu z szatami Madame Malkin.
- OBOŻEWYPRZEDAŻ!!!!!!!!!

Wszyscy Malfoyowie i Snape'owie od wieków trafiali do Domu Węża
Wjazd na jamkę.

Potem kupili ingrediencje i kociołki
Korzystanie z synonimów Worda nie czyni cię mądrzejszą.

Jego uwagę przykuł mały, czarny
Niewolnictwo zniesiono!

Wyglądał na okrutnego. Był to młody Feniks Piekielny.
Płakał benzyną.

Podobnie pochodził aż z otchłani Ziemi
Z pewnością miał tam sporo miejsca do latania.

Do tego wziął białego kota persa. Był prześliczny
W nocy zmieniał się w krwiożerczą bestię, żeby nie było za dobrze.

Po obejściu reszty sklepów uznali, że warto kupić podręczniki w Esach i Floresach.
Po co? Harry umiał się już teleportować, robić eliksiry, rzucać zaklęcia niewybaczalne...

Był to przestronny sklep, przypominający bibliotekę. Z tą różnicą, że była to księgarnia.
*zgon*

- Jam Fred- uśmiechnął się jeden z braci i uścisnął dłoń brunetowi i blondynowi.
- Jam Łasica.

Teraz pozostało już tylko czekać do 1 września...
Działania wojenne czas zacząć.

Miał nowoczesny, bardzo dobry i wiele w sobie mieszczący kufer z firmy " Hell"
Z certyfikatem jakości Lucyfer.

1 przeznaczona na ubrania
I na buty! <3333333333

3 przeznaczona na różny sprzęt, służąca za składzik.
Na niewolników.

4 przeznaczona na wszelkie bzdety.
Ko-sme-ty-ki!

5 przeznaczona na zakazane rzeczy, które chciało się schować przed niepowołanymi ludźmi.
Porno.

- Harry, synu, byłoby miło, gdybyś choć na chwilę usiadł, żebyś mógł wysłuchać, co mam ci do powiedzenia- upomniał go sarkastycznie ojciec.
A z jadu kałuża...

I na Merlina, nie wysadźcie pociągu...
W sowieckiej Rosji to pociąg wysadza ciebie.

- Wiesz, tato... Ja znam znacznie więcej metod niszczenia pociągu... Moja znajomość piromanctwa nie ogranicza się do wysadzania
Piromanctwo pozwalało również na mordowanie głupotą.

Harry nazwał swojego Feniksa Seth, a wężycę( to nie był samiec, a samica) Evanesca. Oboje zwierząt przystało na to. Rozumieli język węży.
Wężousty ptak z wnętrza ziemi. Hardcore.

- Jasne, że tak. Rozgośćcie się. Kufry połóżcie na szafce na górze- polecił im Harry, szczerząc się.
Przepisy BHP są bardzo ważne.

- Przykro mi Harry... Ale nie martw się już... Na pewno cię kochała i nadal kocha cię... Gdziekolwiek jest- pocieszył go George.
Lily właśnie przewróciła się w grobie.

- Ale przystojny i umięśniony.
Róbmy dzieci. <3

Teraz miał naszywki z borsukiem i krawat w kolorze czarno-żółtym. A fe!
Nie pod kolor oczu!

" Całkowity brak mózgu... Tu nic nie da się odczytać... Zatem nie mam wyboru, Idioto bez mózgu..."
Trochę żałosne teksty, ale ta tiara mi się podoba.

- To jakiś głupi żart! To nie dzieje się naprawdę!
Biorąc pod uwagę kursywę, jaką pisany jest ten fragment, Harry ma niestety rację. :C

Harry Snape obudził się zlany potem.
damn.

Nie, to nie był sen. To był koszmar" pomyślał z ulgą
Koszmar, uf.

Na zewnątrz było już jasno. Poczuł głód.
braaaains…

- Nareszcie się obudziłeś- odezwał się Draco, który, jak się okazało, leżał pod nim.
Ale do niczego nie doszło!

Zasnąłeś na mnie
xD.

- Mam nadzieję, że niedługo będzie chodziła baba z wózkiem, bo padam z głodu.
Wykwalifikowana obsługa pociągu, ty chamie.

za oknem rozszalał się wiatr
Ruszył na parkiet.

- Burza- zawyrokował młody Snape, gdy błyskawica przeszyła niebo.
- Mów mi Pytia.

Fred zaczął udawać kurę, przez co wszyscy wybuchli niepohamowanym śmiechem.
Co za rynsztokowe poczucie humoru. I to ma być arystokracja?!

- Zagramy w eksplodującego durnia?- spytał Draco
- Dobra – wrzasnął Harry wysadzając sobie głowę.

W pewnej chwili do przedziału naszych bohaterów wpadł zziajany chłopak.
Chyba twoich.

Wydawał się być rzeczywiście napuszony jak indyk.
Jak dla mnie to napuszony jest paw, ale co ja wiem o opciach…

Chodziło o to, że Harry zaczarował złotą odznakę Prefekta Teraz zamiast napisu "Prefekt" widniało na niej wielkie i wyraźne "Prosię". Jako, że żart był udany
Bardzo udany. Padam ze śmiechu.

Nikt nie zlitował się nad nim i nie powiedział mu prawdy...
Znieczulica.

- Uważajcie, cholibka, chłopcy!- krzyknął gajowy.- Bo was ten, no, morski potwór wciągnie!
- Morski w jeziorze?- szepnął Harry do blondyna i oboje zachichotali.
- Masz coś? – zapytał kraken wygrażając Harry’emu macką.

Już na pierwszy rzut oka było widać, jaki dom jest najbardziej zaludniony- Huffelpuff. Niewiele mniej liczny był Gryffindor. Trochę mniej uczniów należało do Ravenclavu, a zdecydowanie najmniej osób było w Slytherinie
Elyta.

W pewnym momencie prefekci przystanęli przed ścianą z czarnego marmuru. Wyglądała tak jak każda inna... Jedyne, co było w niej niezwykłe, to 2 kolumny jakby splecione z węży.
Co jakiś czas posykiwały żałośnie, gdyż supeł był zbyt mocny.

- To idźcie do waszej sypialni. Wasze rzeczy już tam są. Rozpakujcie się i idźcie iść o której chcecie.
Za dużo wypiła.

My, Ślizgoni nie mamy żadnych ograniczeń- oznajmił Lestrange
Ale z alkoholem nie powinnaś przesadzać, kochanie.

Dormitorium naszego domu jakby żyje.
Czasami zje coś nieświeżego i trzeba wietrzyć.

To od waszych charakterów zależy, jak będzie wyglądał wasz pokój.
Perverslandzik?

Kafelki były kusząco ciemnozielone
Z kafelkami?... o.O

- Alohomora- tym jednym zaklęciem młody Snape otworzył klatki swojego węża i feniksa.
Czy aŁtorka zadała sobie pytanie, po jaką cholerę ten gówniarz przyszedł do szkoły?

[Powrót] [Komentuj]


  • Data: 11 07 10 / 15:40:58 Boże, tak bardzo to się nie uśmiałam już dawno :-D Potrzeba mi takich właśnie analiz na odreagowanie. Ciągle prześladuje mnie wspomnienie sesji... O_o

    @next, w którym miejscu Av napisał coś niezgodnego z kanonem, bo chyba nie zauważyłam, a Harry Potter to cykl, który czytałam wielokrotnie?
    Napisał/a: hippie


  • Data: 11 07 10 / 15:02:22 Av, jak nie znasz kanonu, to się za coś nie zabieraj.
    Napisał/a: Next


  • Data: 10 07 10 / 00:20:05 Odnoszę wrażenie, że aŁtorki nie zadają sobie w ogóle żadnych pytań. Inaczej opowiadania tego typu nie miałyby racji bytu.

    Bardzo dobrze się czyta, choć pierwsza część (moim zdaniem) była zdecydowanie lepsza.
    Napisał/a: Loss


  • Data: 9 07 10 / 22:12:55 uff... całe szczęście że to tylko koszmar, bo już zaczynałem myśleć że to sen! Musze chyba iść pójść sie przewietrzyć o której chcę bo nie mam ograniczeń.
    Napisał/a: Jaskier


  • Data: 9 07 10 / 21:48:02 Boli mnie brzuch! *wskazuje oskarżycielsko na Avenitra* To prze ciebie i twoją analizę!
    Naprawdę, bardzo mi się podoba. Najlepsza część zaczyna się od momentu zakupów, wcześniej jest ok, ale nie jakoś wybitnie. Natomiast od cudownych tekstach przy mhrocznych zakupach jest bardzo, bardzo dobrze, zjadliwie i zabawnie xD
    Napisał/a: Skye



  • Analizatorskie 'refleksyje'

    [avenitr] Ty jestes zboczona. Ja tworzę zboczone rzeczy.

    Czasia

    Czasia Maskotka Młota na Głupotę, czyli piękna i ponętna... Czasia! Jest ona słynną aktorką, grała nawet mężczyznę w jednym filmie. Nie dajemy komci za wklejenie jej na stronę, możecie jedynie liczyć na uścisk dłoni Ava. Czopy.

    Co sądzisz o Czasi?
    Jest boska! <3
    Fajne! :)
    Może być.
    To facet o.o



    Księga Gości

    Ksiega Gości
    Dodaj do Księgi
    Wpisów w księdze gości: 23

    Linki









    Analizatorzy