Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Kwintesencja cyrku, ponętny dyrektor i prosektorium z bonusem.

Wieści z analizatorskiej nory


Ogłoszeń brak.





26 06 09 / 19:44:14

Kwintesencja cyrku, ponętny dyrektor i prosektorium z bonusem.



Jak widać, zmieniliśmy adres. Jest nam tu bardzo dobrze, miło i cieplutko. Poprzednie analizy z bloog.pl przesiadują narazie tam, gdzie były, bo nie chcą się zarchiwizować a jestem zbyt leniwy ja nie mam czasu na zapisanie ich innymi metodami.

Analiza zrobiona z pomocą Mrohnego, któremu dziękuję i wysyłam torcik z arszenikiem.
Have Fun!
Bloguś: KLIK
Analizowali: Avenitr, Mrohny


(Od aŁtorki)

Trafiłeś na bloga www.h-o-m.xx.pl, który jest FunFiction
Bardzo fun. Wręcz funny.
Snape odstawia przedstawienia w stroju clowna, a Dumbledore wyciąga króliki z Tiary Przydziału.

Jeśli jednak podzielasz moje pasje - zapraszam Cię do zagłębienia się w moje opowiadanie i wyrażenia własnej opini na jego temat.
Nie podzielam pasji znęcania się nad poczuciem estetyki normalnych ludzi, jednak zdanie o blogusiu mam wyrobione. To chyba przez tą Vanessę Hudgens na nagłówku.
*zachęcony słowem o VH dyskretnie kopiuje i wkleja adres w wyszukiwarkę, czekając na rezultaty* Trochę ją skrzywiło...

(„Treść”)

Wstałam z samego rana pragnąc jak najszybciej zobaczyć przyjaciół. Włóżyłam na siebie czarne spodnie, bileiznę, białą podkoszulkę i pomaranczowa bluzę od dresu. Zbiegłam po schodach an dół i ujrzałam juz czekających na mnie ze śniadaniem rodziców.
Zapowiada się na Mary Sue.
I ziarno Marysuizmu ty siać będziesz. Tak powiada Pan.


Widząc czekających przy pociągu chłopaków(Harrego i Rona) podbiegłam do nich rzucając się im na szyję.
Olaboga, mania „Zmierzchu” trwa!
Następnie rzuciłam się pod nadjeżdżający pociąg, niczym kobieta bez oka w „Hostelu”... Swoją drogą zły to film był, zły i blogaskowy.

Ta najmilszą chwile dzisiejszego dnia zepsuł mi mój największy wróg.....
Och, te budowanie napięcia poprzez bogactwo kropek.


-Co ja widzę!? Szlama Granger kręci z Wesleyem i Potterem!!-ryknął śmiechem Malfoy.
Hermiona wyczarowała kulę ognia i rzuciła ją w Malfoya wznosząc się w górę na swych anielskich skrzydłach.
Nie, Av, poczekaj. Najpierw musi się skupić, zebrać w sobie całą swą blogaskowość i zaatakować.

- Odwal się od nas wkońcu raz na zawsze!!!!- powiedział Harry.
- Nie! Będę to robił przy każdej okazji!!! A co boisz się Potter? - zapytał drwiąc malfoy.
Malfoy jest taki okrutny. Boję się. ;(
Czy on sugeruje, że będzie się odwalał – cokolwiek miał na myśli – przy każdej okazji napotkania naszych bohaterów?

- Tak mam Wesley!!!! Do ciebie też!!!!- zaśmiał sie Malfoy
Wtuliłam się w ciło Harrego i patrzyłam na Ślizgona i rudzielca.
- Wypierdol mu Malfoy! – szepnęła Hermiona
Ciło, co żeś zrobiło?

- Hermiona? Czemu płaczesz?- zpaytał w któryms momencie chłopak z blizną na czole.
Chłopak z Blizną na Czole ™
Człowiek o Stalowych Oczach ™

Coś huknęło. Otworzyłam oczy(Harry również).
(Ale Av postanowił być oryginalny i zostawił zamknięte).
I rzekł Pan: Open your eyes, open your mind. Proud like a God don't pretend to be blind *nuci*

Spojrzałam na podłogę. Ron leżał na ziemi cały czerwony ze wściekłości.
Przy bliższych oględzinach można było jednak stwierdzić, iż była to krew.
Czy w Skrzydle Szpitalnym mają prosektorium?

- Nie nic! TYLKO TE IDIOTECZNE SIEDZENIA!!! GŁUPI POCIĄG! -krzyknął Ron mocno kopiąc o ścianke przedziału.
Ten zirytował się i oddał.
W ataku szału nasikał na środek przedziału. Po tym jak zmartwychwstał w prosektorium, oczywiście.

- Ron to chyba jedank dobrze że sie obudziłeś! Gdyby nie ty pojechalibyśmy dalej! - powiedział spokojnie Harry
Do Kambodży. I aŁtorlandu.
Do Gabonu, jak mawia nasz El Presidente.

Po chwili pociag zatrzymał się, a my wysiedliśmy. Od razu zauważyłam wielkoluda Hagrida, czekajacego na pierwszoroczniaków.
Gdyby nie to, że miał na sobie różowy płaszczyk, nie znalazłaby go.
Miał występować jako kobieta z brodą, jako główna atrakcja wieczoru, ale Snape się sprzeciwił i wywrócił kilka razy na skórce od banana.

- Hagrid!!!- krzyknęła nasza trójka i podbiegła do niego rzucając się mu na szyję.
Biedny Hagrid poległ pod ciężarem wampirów.
Dalej, dalej, nogi Gadgeta!

- Podaj hasło!- powiedziałą grubym głosem Gruba Dama
- Ćwir, ćwir, ćwir, jesteś świr!- powiedziała ze śmiechem siostra Lavender.
Gruby głos Grubej Damy obraził się, gdyż od jakiegoś czasu próbował schudnąć i nie wpuścił tych świrów do pokoju wspólnego.
To ten fun nastrój blogaska wpłynął na hasło.

-Jak nie chce ci sie na mnie czekac to biegnij na śniadanie! NO PROSZE LEĆ BO NIEZDĄŻYSZ!!!!!!!-krzyknęłam obrażonym tonem do psiapsióły
Aż mi zabrakło weny na komentarz. Serio.
A dzisiaj serwują resztki ciasta, które wylądowało na twarzy Snape'a podczas ostatniego występu scenicznego.

11.00- Obrona Przed Czrna Magią(prof.Snape)
06.66- aŁtoroznawstwo (Lord Voldemort)
00:00 – godzina z duchami (Prawie Bezgłowy Nick)

-Cesc Hena! Co ct styło? Wslaś lwwą ngma czy jkak?- zpayatł jak zwykle Ron z pełna buzią jedzenia.
SA;dfojrkl;djafkofl;asdfwvmc;,w,yhtien.
Ta, i to by było na tyle, jeśli chodzi o komentarz.
Czy coś wydało Ci się niezrozumiałe?

- Jak śmiecie!- powiedziała wściekła. Jka Boga kocham nigdy jej takiej nie widziałam -Jak śmiecie? No słucham? Wytłumaczcie się~!
Minerwo, winę ponosi aŁtorka!
Jak śmieci i sztuczne tworzywa, oczywiście.

- Panie Potter,....pan chyba nic nie rozumie. Myśłałam ze ma pan w sobie choćby odrobinę wiecej rozumu!?- rzekła
Ja kiedyś myślałem, że aŁtorki nie istnieją.
Rozczarowanie niczym po wiadomości o braku istanienia Mikołaja, co nie?

- JA TAM NIE MAM ZAMIARU W OGÓLE SIE TŁUMACZYĆ! PROFESOR SNAPE JEST GŁUPI I GO NIE LUBIĘ! NIE MAM ZAMIARU TEGO UKRYWAC! CIESZE SIE Ż EWRESZCUIE WIE CO O NIM MYŚLĘ! JETS TAK DURNY JAK....- harry nie dokonczył.
Jak jakiś analizator mający czelność podnieść klawiaturę na dzieUo aŁtorki?
Zapamiętaj sobie, że my – analizatorzy – tworzymy zawsze pseudo analizy!

- TAK!? NIC MI TO NIE DA! SZLABAN MNIEJ CZY WIĘCEJ... MO ZE PANI MI DAC NAWET OSIEM~!!!!- kłócił sie zacięcie Harry.
- Dobra.
Fafnoście, jakby to powiedział mój kolega.

Teraz liczył się tylko Harry. Położyłam się spać myśląc o nim.
Dzisiaj Harry, jutro Ronald, pojutrze Malfoy. Za tydzień pewnie Dumbledore.
Może zaplącze się też w te sny jakiś Argus?...

- Hermiono błagamy.........- jąknęli jednoczesnie chłopaki, po czym obaj klęczeli przede mna na kolanach i całowali po rękach.
Na kolana, chamy!
"Scyzoryk, scyzoryk - tak na nią wołają"

- jasne dzięki!!!- rzekli i cmoknęlui mnie w policzek
Od tego się zawsze zaczyna, zboczeńcy. Chcę avadzi kwadracik!
Po ostatnich wyczynach ałŁoreczek, nawet avadzi nie pomoże... Trzeba wymyślić mocniejszą broń.
Zacznijmy używać trójkącików!

Ni musiałam sie wstydzić ponieważ strzeliłam Ronowi 26 goli.
- Herma ty naprawde jestes dobra! Nie myslałaś o tym aby dosta c się do drużyny!?- pochwalił mnie Harry
Nie wzięli pod uwagę, że to po prostu Ron jest pierdołą?
Nie wzięli pod uwagę Mary Sue, sterującej ich życiem. Pieprzony Mary Sue Show.

- ćwir....cwyr......cwir...je...hjestes...swyr!- wysapałam
- Sama ćpasz! – odparła oburzona Gruba Dama.
*ómarł*

Pobiegłam do sypialni i nagle mnie zamurowało. Zobaczyłam malująca się Ginny i wystrojoną w najlepsze swoje ciuchy.
- A tobie co?- zpaytałam rzucajac sie na łóżko
- Wiesz... Jakoś trzeba zarabiać.
Kryzys idzie, zima w drodze, nie mówiąc już o dziecku.

- Dobra to ja lece pa! A jak wyglądam?- zpaytała wychodząc
-Świetnie!- powiedziałam
„Spróbowałam jakoś ukryć mój dwumetrowy nos...”
"Dlatego zakryłam go skrzyżowanymi palcami."

Na opercie widniało moje imię. otworzyłam więc ją i wyjęłam czerwony liścik.
Oto on:
Przyjdź dziś o 17 na błonia!
Czekam przy 49 drzewie!
Trochę jej zajmie liczenie drzew.
Specjalnie dla Hermy drzewa zostaną ponumerowane. Następnie wyznaczone na mapie...

Zatrzymałam sie przy 49 drzewie. Zza niego wyszedł.....
...Dumbledore!
A za nim cała królicza rodzina...

- Ron!? To ty mi wysłałeś ten liścik?- zapytałam zdziwiona
- Tak! A co spodziewałaś się kogoś innego!?- zpaytał troche zasmucony
- Miałam nadzieję na gorącą noc z dyrektorem, a tu takie rozczarowanie...
Dyrektor i króliki. Czuję jakiś pieprzony związek.

- A ta książka? Masz zamiar się uczyć!?- zpaytał poruszony
- Nieee.....jakoś tak mi się wzięła!- powiedziałam, a on obiął mnie w pasie i namiętnie pocałował. Książka wypadła mi, a moje rece poszybowały do niego.
To gwałt.
Należy zadać sobie pytanie, czy nie złamały prawa lecąc bez upoważnienia.

Ta przepiękna chwila trwała aż do godz. 23. Wtedy spostrzeglismy że jest juz bardzo ciemno więc wślizgnęliśmy się do zamku ukradkiem. Biegliśmy schodami do naszego dorminatorium.
Wymiana śliny z gwałcicielem trwająca sześć godzin musiała być magiczna.
Ślina wirowała pomiędzy nimi, mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy. Było bajecznie.

Chciał sie anwet do niej wslizgnąć ale zabroniłam mu. Dałam mu długiego całuska i zamknęłam drzwi. On odszedł.
Ona poszła do niego.
On złamał nos, gdy leciał. Ona niesiona na skrzydłach miłości wpadła na filar.
Rilar, chciałeś powiedzieć. Równowagi.

- No..............MAMY TERZ WIECEJ MIEJSCA W ŁAZIENCE!!!!!!!!!!!- rzekłam uradowana.
Łiiii!!! <3
- Gdzie są moje kosmetyki? - spytała po czym spod łożka wyciągnęła wielką torbę z resztą swoich błyszczyków.

(Od aŁtorki)

Nom...hejka!! Nota dzisiaj bedzie różowa..
... ale przynajmniej lepiej widać.
*bawi się zabawkowymi kucykami z zestawów McDonald'sa*

(„Treść”)

- Widziałaś ogłoszenia?- zapytał Harry gdy szliśmy już schodami do dorminatorium.
- Nieee a jest cos ciekawego?- zapytałam zdziwiona
- Nooo i to jak! Dzisiaj Kate wybiera skład druzyny. Musisz przyjść!- rzekł podniecony Ron
- Hm! Trajektoria lotu tego kafla jest nieprawidłowa. Gdyby przesunąć bramkę o 15⁰ w lewo, a do tego obciążyć moją miotłę o 0,00003g, na pewno byśmy wygrali! – powiedziała entuzjastycznie Hermiona podczas gry. Chwilę później oberwała tłuczkiem.
*wali młotkiem* Prosektorium po raz drugi!

PLASK!!!!!!!!!!! Uderzyłam Malfoya z całej siły w policzek.
PLASK ma zaburzenia osobo... To już się robi nudne.
Ja bym wolał to czytać w komiksie... Te wszystkie onomatopeje wydają się wtedy ciekawsze.

- Niee.....jestem potwornie zmęczona....muszę odetchnąć!- rzekłam zupełnie wyczerpana.
Dumbledore potrafił ją zaspokoić.
Ale... w prosektorium!?
Nie! W toalecie.

- Napewno nie to o czym myślisz!- rzekłam całując go w policzek. Zaczęlismy się całować...
Każdy debil wie, że Ron myślał o wspólnym tworzeniu kompozycji z ciastek.
I czytaniu wróźb z chińskich ciasteczek.

- O co ja widze.....szlma Granger i rudzielec Weasley! Nasza Wielka Hogwartska Parka!- rzekł uradowany.
Mwahahaha... khy!
Ke?
Muflon.

- Bo my.. to znaczy ja i Hemriona jestesmy para a Malfoy sie z nas smieje!- rzekł.
- panie Weasley to nie tłumaczy pana zachowania! Gryffindor i tak traci 40pkt.!- odzsedł
Odszedł zataczając się ze śmiechu.
Bo to clown był.

- ALE O CO CI CHODZI? WSTYDZISZ ISE MNIE?- zapytakl równiez krzuycząc
- NO!!!
Na Bora! Co tam Ise robi?
Rozpoznaje teren, na Bór!

PLASKKKKKKKKKKK! Przyłozyłam mu w policzek z całej siły. Mocniej nawet niż Malfoyowi. Dopiero teraz spostrzegłam że na t,a scenke gapia sie wszyscy Gryffoni.
W Pokoju Wspólnym do północy rozbrzmiewały oklaski.
*Klaskkkkk, Klaskkkk*

(Od aŁtorki)

Siemka wszystkim! Dzisiaj new notka!! Ale to zaraz..... jak widzicie zmieniłam troche wyglad bloga
Tak. Teraz czcionki nie da się odróżnić od tła.
A mnie dalej ciekawi ta Vanessa w nagłówku.
To Levander. A Voldi wygląda jak Zac <3

(„Treść”)

Wiedziałam, że jeśli cokolwiek dziś mi nie wyjdzie będę pośmiewiskiem całej szkoły...
A co zrobi jak się dowiedzą, że jest mutantem z aŁtorobyla?
No tak, rzucanie nożami, gdy ma się zawiązane oczy jest dośc trudne.

- Harry jesli 9 godz. to wcześnie to jestem księdzem i w dodatku blondynem!- szczerzyła zeby Ginny
Dzisiejsze nabożeństwo rozpoczniemy zbieraniem na tacę.
I pan rzekł: Odpierdol się od księży.

- Głupia szlama! Zaras dostaniesz!- rzekł wsciekły ślizgon
- Ja nie biorę! Ja daję!
ZaraSKI.

Już po ikilku minutach Gryffindor prowadził 80 do 10! Z tego rezultatu ja strzeliłam aż 60 goli.
„Fakt” w końcu odkryje, że Hermiona to Mary Sue.
Fakt ma na głowie ważniejsze rzeczy, takie jak czajnik-zabójca, UFO podające liczby w Totka...

- Ron... nawet nie musisz mnie przepraszać... WYBACZAM CI!- wcięłam sie w rozmowę.
- Serio?!
- Nie.

Dobra, robi się za słodko...

- Hermionko przepraszam ze wcześniej nie przyszłam ale ta głupia Pomfrey nam zabroniłą!- rzekła oburzona Gin.
Odwiedziny były zarezerwowane dla dyrektora.
Który miał godzinę w prosektorium dla siebie.

- Nic Granger! Chciałem tylko pogadać!- rzekł spokojnie.... inaczej niż zawsze... był inny...jakiś miły....ale nie wierzyłam w jego słowa.... wiedziałam że zwolennik Sami-wiecie-kogo nigdy się nie zmieni!
Na nagłówku bloga jest Harry, Malfoy i Levander. W dwóch pierwszych delikwentach bohaterka zdążyła się już zakochać. Rozumiem, że ostatnia panna będzie wprowadzeniem do wątku homoseksualnego.
Nawet nie chcę mysleć kto by to mógł być...

- Dość, dość tego! Nie mam zamiaru więcej cie słuchac! wyjdź!
Fraza „wyjdź” została opatentowana przez spółkę akcyjną MnG. Dzwonię na gliny.
Nie, gliny zajmują się tymi sprawami z faktu. Czajnik-zabójca dalej na wolności.

Tuż przed ósmą mam wyjść nareszcie na śniadania
Schodzenie na śniadanie. Jakie to... szablonowe.
Powinni z tego zrobić konkurencje olimpijską.
Panna Mary Sue Sweet schodzi na śniadanie w swojej jaskrawo żółtej sukni.Zręcznie wymachuje miotłą i żongluje błyszczykami, mijając kolejnych uczniów Hogwartu...


- Cześć Hermuś!- wpadła do SS Gin
Die Schutzstaffel?
Ja, ja!

- A co do zabawy- byłyśmy już w naszej sypialni -to będzie dopiero o 18... PROFESOR POZWOLIŁA NAM BAWIC SIĘ DO PÓŁNOCY! EXTRA NIE>- krzyczała zadowolona Gin.
Szampańska zabawa. Do północy *parsknięcie*.
Niech Bór jej w dzieciach wynagrodzi za takie imprezy.

(Od aŁtorki)

Przepraszam, że notka skończyła sie w tak głupim momencie, ale nie mam czasu by napisac dłuższą.
Każdy moment jest głupi.
Należy zdefiniować, która częśc opowiadania nie jest głupia, aby zobaczyć, czy ałtorka ma rację.

(„Treść”)

Pobiegłam pod prysznic i wzięłam odprężającą kompiel.
Kwas siarkowy ją uspokajał.
KOMPIEL! *mdleje*

Następnie wyrzuciłam z mojej ekskluzywnej szafy-kufra
Zaraz się dowiemy, że Hogwart to 4-gwiazdkowy hotel na Hawajach.
Jak ona się mieści z tymi wszystkimi błyszczykami?

"Teraz tylko makijaz i gotowe"- pomyślałam
Czyli jeszcze jakieś trzy godzinki.
Oby był 'lekki'.

Musnęłam lekko czarnym tuszem rzęsy, a powieki pomalowałam delikatnym mandarynkowym cieniem. Usta pomalowałam delikatnym różowym błyszczykiem
Wszystko było delikatne. Żeby ktoś nie pomyślał, że Hermiona to różowa nastolatka z plastiku!
*dumnie wypina pierś* A nie mówiłem?!

a jej makijaż nie był zbyt wyraxny. widocznie tylko delikatnie musnęła oczy i usta.
Bo delikatny makijaż jest modny.
Widać ją było tylko z odległości trzech metrów.

- Co ty gadasz Hermuś!?- prawie krzyknęła Lav siadając na łózku tuż obok mnie.- Ty wygladasz inaczej.... slicznie!!!
Mary Sue jest zawsze najpiękniejsza.
Już się bałam, że nigdy takiej cię nie zobaczę!

Wszyscy Gryffoni przywitali nas to znaczy mnei oklaskami.
Bo kto by w ogóle spojrzał na te brzydkie zdziry obok!
"Nas, to znaczy mnie" - cytat na dziś.

- Z okazji twojego wielkiego debiutu cały nasz dom, bez wyjątku chce ci podarować.... zresztą sama otwórz!- przemówił Harry.
Zastanawiam się, czy aŁtorka wie, co to znaczy „debiut”.
Nie, wiem, ale wiem, że moja znajoma uważa, że pisze się to "depiut". A ona ma średnią 4.6...

- Och... zaraz sie popłaczę....- rzekłam szcęsliwa wyjmując z pudełka pięknego czrnego kociaczka.
Czyli kolacyjka gotowa.
Dostała jedną z Pussycat Dolls.



Bonus. <3
Bloguś: głupi Av zgubił adres blogusia :( Jeśli aŁtorka się odezwie, z chęcią zrobimy upload.


(BoCHaterowie)

Miła i sympatyczna młoda kobietka o orzechowych lokach.
Potrzeba tyle energii by być dzieckiem... Nutella.
Orzechy można było urwać i spróbować.

Jedna z najlepszych uczennic w Hogwarcie.
Jest bardzo mądra i bardzo piękna. Do tego obrzydliwie skromna.
Jak sprawiam, że moje włosy wytrzymują na silnym wietrze, po zetknięciu z wodą? To proste. Jestem Mary Sue.

Młody i chłodny mężczyzna.
Jego zwłoki spędziły w zamrażarce dwa tygodnie.
Od czasu do czasu odwiedzał go Dumbledore.

Pełny goryczy, cynizmu i sarkazmu.
Ale jest też miły i kochany i spędzi niejedną noc z Hermioną.
Pełny goryczy, jak przyprawy Kamis.

Pochodzi z arystokratycznej rodziny. Lecz pewnego razu młoda dziewczyna budzi w nim dobre uczucia, które w sobie chowa.
Arystokrata i dobre uczucia? WTF?!
*ziewa* Romasne.

(Od aŁtorki)

4. Nie mam zamiaru porzucić bloga, ani dłuższych przerw nie planuje!
Ostatnia notka pochodzi z 19 marca. 2008.
To nie jest dłuższa przerwa, nie znasz się.

6. Jeżeli chcecie być u mnie w linkach, najpierw dodajcie mnie i powiadomcie mnie o tym w komentarzu.
Lista ofiar się liczy?
Myślisz, że Was doda?
Powinna. Mam traumę z tego dzieUa.

(„Treść”)

Wszyscy rzucili mi sie w ramiona
...a przynajmniej tak mi się wydawało, dopóki nie zostałam przebita na wylot parunastoma nożami.
- Ramiona były podobno najlepsze - powiedział jeden z mężczyzn, dłubiąc kością w zębach.

Na wakacje nie mogłam z nimi nawet pisa, bo każdy list mógłbyć przechwycony.
Przez komunistów.
Przez zwolenników PiSa.

Przez całą drogę do Hogwartu rozmawialiśmy jak minęły nam wakacje. Nagle był świst i pocią powoli się zatrzymał. I ten głos- Pirwszoroczniaki za mną!!
E, myślałem, że dementorzy.
Wszyscy odetchnęli z ulgą, bo właśnie o wakacjach miała opowiadać główna bohaterka opka.

Ale ty wyładniałaś.
Powiedział Hagrid krzyżując palce za plecami.
Powiedział to bez zapisu dialogowego.
Nie, to chyba ja zapomniałem skopiować myślnik. xD

Z tyłu dumnie siedziało Grono Pedagogiczne.
Grono popijał wino.
E, pomidor?

Tak to Malfoy wysłał mi liścik. Byłam bardzo tym ździwiona treść: Biblioteka dział 3, 20:00.
„Gdy zauważył, że się na niego patrzę schował szybko swój karabin maszynowy i uśmiechnął się do mnie. Jaki on jest uroczy! <3”
"Uwielbiam tępe spojrzenie tych jego stalowych oczu."
Terminator. W kinach.

Byłam wściekła ale jednocześnie szczęśliwa
Ale cham, wysyła liściki przed kolacją.
Niechcący, przygryzłam schabowego liścikiem.

Właśnie, postanowiłam, że pójde, chociaż byłam przekonana, że to jest jeden z jego kretyńskich kawałów.
Dlatego przezorna Hermiona przed wyjściem zabezpieczyła się w paczkę prezerwatyw.
A jak mnie zgwałci? - pomyślała z dzikim uśmieszkiem.

W razie potrzeby jakoś się na nim zemszczę np. wypije eliksir wielosokwy i zamienie sie w P.Parkinson
„Albo założę maskę i będę się trząść, aby mnie nie poznał”
Powiem mu, że zaszłam w ciążę.

poszłam do pokoju wspólnego,poprawiłam sobie włosy
„Umalowałam się, pobiegłam do kosmetyczki... Że co? Że dla Malfoya? Ależ skąd...!”
Po prostu w każdej sytuacji trzeba dobrze wyglądać.

Po drodze ćwiczyłam zaklęcie, które nauczyła nas prof.McGonngal.
Błyskawiczna kastracja.
*parsk*

Siadaj-powiedział-Na początku chciałbym cię prosić abyśmy sie do siebie zwracali po imieniu, bardzo żałuję że cię tak traktowałem przez te ostatnie lata nauki w Hogwardzie ale od niedawna zrozumiałem, że coś do Ciebie czuje ale nie jestem pewien co to jest nawet powiem ci, że wyładniałaś przez wakacje...
...czy pójdziesz ze mną do łózka?
"I piersi ci urosły..."

Na eliksirach jak zwykle Snape czepiał się Pottera, ale niechwaląc się zdobyłam 5 punktów dla Gryffindoru (odziwo
Hermiona ma zniżki dla profesorów.
Oborze, koniec!


[Powrót] [Komentuj]


  • Data: 2 09 09 / 18:21:33 Młody i chłodny mężczyzna.
    Jego zwłoki spędziły w zamrażarce dwa tygodnie.
    Od czasu do czasu odwiedzał go Dumbledore.
    Kwik!
    Analiza jedna z lepszych, duet Av + Mrohny spisuje się, jak widzę. :)
    Napisał/a: Linn


  • Data: 2 07 09 / 22:04:26 dawno u was nie komentowałam xD znalazłam adres drugiego blogusia http://pamietnik-hermionyyy.blog.onet.pl/ ;)
    Napisał/a: XX


  • Data: 28 06 09 / 11:45:28 Spoko, spoko.Kopiuj-> wklej i po kłopocie ot co :)
    Napisał/a: Shadi


  • Data: 28 06 09 / 11:39:03 Rilar Równowagi
    Napisał/a: Amelia


  • Data: 27 06 09 / 22:55:10 El napisała:
    "Kiedy będzie następna analiza?"

    Właściwie, już jest. Ale nie będę wrzucała analizy z dnia na dzień :>
    Napisał/a: Shadi


  • Data: 27 06 09 / 20:22:11 "Po drodze ćwiczyłam zaklęcie, które nauczyła nas prof.McGonngal.
    Błyskawiczna kastracja.
    *parsk*"

    W tym momencie akurat ziewałam (bynajmniej nie z nudów, po prostu cięzki dzień...). Nagła zmiana wdechu na wydech, gdy ryknęłam śmiechem omal nie wyrwała mi gardła.
    Napisał/a: atha


  • Data: 27 06 09 / 18:34:30 Nie radzę tego czytać pijąc cokolwiek. Efekt to mokre biurko (w najgorszym razie również monitor) xD
    Kaja: "Ja chcę jeszczeeeee!"
    oraz:
    "Kiedy będzie następna analiza?"
    Ya: "aŁtorki też się do czegoś jednak przydają..."
    Napisał/a: El


  • Data: 27 06 09 / 15:12:00 Czyżby nowe hobby Dumbla? Zabawy w prosektorium?

    Godzina z duchami - kwik!

    I witamy na blog4u :P
    Napisał/a: Miss Derisive


  • Data: 26 06 09 / 20:27:01 Super analiza :)
    z mrochnym jeszcze. no cóż, wyszło bardzo fajnie.
    ćpająca gruba dama... ;d
    Napisał/a: Chi



  • Analizatorskie 'refleksyje'

    [avenitr] Ty jestes zboczona. Ja tworzę zboczone rzeczy.

    Czasia

    Czasia Maskotka Młota na Głupotę, czyli piękna i ponętna... Czasia! Jest ona słynną aktorką, grała nawet mężczyznę w jednym filmie. Nie dajemy komci za wklejenie jej na stronę, możecie jedynie liczyć na uścisk dłoni Ava. Czopy.

    Co sądzisz o Czasi?
    Jest boska! <3
    Fajne! :)
    Może być.
    To facet o.o



    Księga Gości

    Ksiega Gości
    Dodaj do Księgi
    Wpisów w księdze gości: 23

    Linki









    Analizatorzy