27 11 09 / 19:43:43
Szatan nie ocieka zajebistością
Jest piątek, listopad, ciemno od paru godzin, a ja mam paskudny humor. Nawet HEY w głośnikach brzmi dzisiaj jakoś gorzej i ogólnie jest mi zimno.
Z wyżej wymienionych pobudek zabrałem się za analizę. Zmierzch, co by uczcić niedawną premierę drugiej części filmu. Blogusiów z Edwardem jest ostatnio sporo, wystarczyło wygooglać „Zmierzch opowiadania” i pierwszym wynikiem jest powód dzisiejszej analizy.
Z ogłoszeń, na stronie pojawił się ShoutBox (możecie go znaleźć w menu), a nagłówek został uaktualniony. Od wczoraj możecie podziwiać jaskraworóżowy nick Lithieu na młotku i
legalnie spamować.
Kończąc mały, niegramatyczny słowotok: dawno mnie nie było, nie? :C
Have Fun!
Bloguś:
KLIK
Analizował:
Avenitr
Dziś...eh dzień jak co dzień.
Schodzenie na śniadanie, malowanie się, zakupy, szpital, śmierć kliniczna, skrzydła, ratowanie świata...
Nie miałam najmniejszej ochoty wstawać z ciepłego łóżka.
Nowoczesne badania dowiodły, że rankiem grawitacja łóżka rośnie dziesięciokrotnie.
Jedynym pocieszeniem był fakt że dziś zamiast siedzieć na lekcjach, moja klasa jechała na wycieczke do jakiegoś muzeum.
Spanie na starożytnych eksponatach, wylewanie na siebie coli w autokarze... Znam to.
Wstałam, ubrałam sie i poszłam do kuchni zjeść śniadanie.
Patrz: pierwszy komentarz.
Gdy wreszcie udało mi sie zjeść papke która moja mama nazywała płatkami
Złą ma bohaterka matkę, karmi ją płatkową papką.
zabrałam telefon,
mp3 i inne podręczne rzeczy.
Takie jak szminka, błyszczyk, szczotka, sagę „zmierzchu” (<3), plakat Belli (<33), plakat Edwarda (<333) i dwa tysiące dolarów na drobne wydatki (<3333).
Gdy tak szłam zasłuchana w piosenke
Obowiązkowo były to najnowsze hity z płyty Gosi Andrzejewicz.
i wpatrzona w chodnik by nie potknąć się o coś albo nie wejść w kałuże
Cóż za naturalność opisu. Wręcz ocieka zajebistością.
wpadłam na chłopaka.
Sceny erotyczne? Nie było ostrzeżenia.
Nie było to najprzyjemniejsze uczucie bo poczułam sie jakbym wlazła na ściane.
Ciekawe porównanie.
Podniosłam głowe, cała czerwona.
W końcu złamała nos, krew była obowiązkowa.
Na początku wydał mi sie normalny ale gdy przyjżałam mu sie bliżej myślałam że zemdleje.
Gdzie podziały się opowiadania, w których komentarz brzmiący „Zac!” byłby zgodny z prawdą? :C
Był nieziemsko przystojny, miał piękne oczy i był bardzo blady.
Ideał XXI wieku. Musi jeszcze wysysać krew niewinnym dziewicom i mieć włosy jak po burzliwej nocy spędzonej na piorunochronie.
Nie mogłam wydusić z siebie słowa, wydukałam tylko - Ups.przepraszam - i już chciałam odejść.
Bo ważne, żeby się wysłowić. Nie ważne jak.
Ale zatrzymał mnie, nie wiedziałam o co chodzi na początku myślałam że zacznie sie na mnie drzeć ale sie pomyliłam.
„On chciał mnie zgwałcić! Cóż za cudowny dzień!”
-Hej jestem Edward :)
-Eee....Bella
Profanacja wszystkich Bell.
-Musisz bardziej uważać, bo w końcu ci sie coś stanie.heh.
„Następnym razem biegnij. Heh.”
-Zapamiętam.heh.wybacz ae troche sie śpiesze zaraz sie spóżnie a mam zbiórke
Bella nie mówić polski wery łel.
-Wybacz.a podasz mi swój numer?
-Co? Eee....nie wiem...no dobra.. (podałam mu swój numer)
AŁtorka nie napisała, jaki to numer. Nasi czytelnicy na pewno byliby wniebowzięci, kolejny SexTelefon.
-Dzięki.A może odprowadze cie też ide do szkoły na zbiórke więc mam po drodze :P i prz okazji przypilnuje żebyś na kogoś albo na coś znowu nie wpadła?
Jak wiemy, każdy mówiąc wystawia język w lewą stronę imitując tym samym osobę niedorozwiniętą.
-Nie chce ci robić kłopotu, ale skoro idziesz w tamtą strone to czemu nie:)
Uśmiech kretyna również jest wskazany.
Po drodze troche rozmawialiśmy.Było w nim coś niezwykłego.
I to na pewno nie były te wystające kły... Teraz to normalne. Bardziej zastanawiał ją ten język.
Na miejsu okazało sie że Edward jest nowym uczniem w mojej klasie!Czekało mnie wielkie upokorzenie.Wszyscy przywitali nowego ucznia chociaż on nie wyglądał na zachwyconego tym faktem.
Faktycznie, Bella miała prawo poczuć się upokorzona. W końcu przywitali jej gwałciciela!
Doszliśmy na przystanek i autobusem ruszyliśmy do muzeum jak sie okazało Powstania Warszawskiego.
*epic facepalm*
Edwrad cały czas szedł z dala od grupy ze słuchawkami w uszach.
Każdy ma prawo do słuchania Radia Maryja przez mp3, grzesznicy.
Gdy jechaliśmy autobusem dosatałam SMS nie znałam numeru ale po treści wiadomości można sie było łatwo domyślić kto ją wysłał
Przecinek zerwał z aŁtorką przez sms.
- A ty to co wyjątek?Mogłaś mnie też przywitać jak wszyscy..albo przynajmniej stwarzać pozory :P.Zatkało mnie.
„Jak on wstawił język do wiadomości?!”
Po chwili usłyszałam za sobą cichy chichot.Odwróciłam się do....
Szatana? Niech raz to będzie szatan!
Do Edwarda.Popatrzylam na niego spod byka
Byki na ulicach Warszawy to normalka. Ale popierdolone nastolatki pod nimi to anomalia.
po chwili zaczeliśmy sie śmiać.Jednak musieliśmy szybko sie uspokoić bo jakaś babcia krzywo na nas popatrzyła.
Bo to się robi PO ślubie.
-Heh nie nie zapomniałem, ale wtedy nie wiedziałaś że będe z tobą chodził do klasy :P
- Twój język mnie przeraża, chłopcze. Zachowujesz się, jakbyś chciał mnie przelecieć!
- Skądże znowu! Bello, jak mogłaś pomyśleć tak o mnie?!
-Oj. no fakt więc witam cie w mojej klasie
To brzmiało jak, kultowe już, „wypierdalaj”.
Edward tylko rozbrajająco się uśmiechnął.
Teraz zamiast „expelliarmus” wystarczy uśmieszek z językiem na zachód.
Na kolejnym przystanku wisiadło kilka osób i przez tłok nie miałam jak porozmawiać z Edwardem ani nawet jak na niego spojżeć bo między nami stanął facet 2 na 2m.
Kwadratowi ludzie atakują, Jeżuś Mary’ia!
Gdy dotarliśmy wreszcie do muzeum mogłam odetchnąć świeżym zimnym powietrzem.
Faktycznie, powietrze w niewietrzonym od dwudziestu lat pokoju jest na pewno świeże.
W muzeum było dość fajnie szczególnie że stojący kołomnie Edward cały czas dopowiadał mi za przewodnika różne ciekawostki.Zaczeło mnie to nawet w pewnym momencie denerwować.
Szpan NIEwiedzą.
-Ta czytałeś, opowiadasz jakbyś normalnie tam był a przecież II Wojna Światowa była w 1939r.Heh...
-Nawet nie wiesz ile masz racji (powiedział cicho sam do siebie)
Edward jest ŻYDEM?! Idę po Shad.
-Hmm...?
-Nie nic chodźmy dalej
-E. Jasne
Dialog 2009. Który to już...?
Edward zachowywał sie dziwnie wyglądał na troche zdenerwowanego.Powiedziałam coś nie tak?
Skądże. Przypomniałaś mu jedynie o Auschwitz.
Nie dawało mi to spokoju przez całą wycieczke.Po wycieczke wszyscy byli głodni..no prawie wszyscy jedyny Edward i 2 inne osoby które miały kanapki nie chciały iść do KFC
Edward miał krew w sztyfcie.
(kto na wycieczki bierze kanapki? o_O)
Głodny człowiek, który nie ma ochoty na spożywanie kurczaków hodowanych w panierce?
Gdy dostałam to co zamówiłam usiadłam do stolika.
Godne uwagi.
Po chwili przy moim boku zjawił się Edward z pytaniem czy może się dosiąść.Zgodziłam się
Według BRAVO powinna udawać nieprzystępną. Dziwka.
, miałam nadzieje że mi wyjaśni swoje dziwne zachowanie z muzeum.
On ma po prostu okres! Wampiry tak mają.
Pomyliłam sie, jak chciałam o to spytać szybko zmieniał temat.
- O co chodziło ci w muze...
- Ile masz w biuście?
Gdy poprosiłam go o podanie soli nasze dłonie sie dotknęły
Dostanie od niego syfa.
, wszystko byłby ok tylko że dłoń Edwrada była lodowato zimna a w pomieszczeniu było bardzo ciepło.
„Wyjęłam z torebki plakat Edwarda (<333) i porównałam zdjęcie z nowym kolegą. W ogóle nie byli podobni, a opis wampirów zamieszczony poniżej również mi nie pasował.”
Zapadła krępująca cisza, z której uratowała mnie pani wychowawczyni która oznajmiła że wracamy do szkoły.
...po co?
Wszyscy szli razem w grupie, tylko Edward szedł sam na końcu, miał słuchawki w uszach i wyglądał jakby był na innym świecie ja na jego miejscu napewno bym sie przewróciła.
„Wtem z tyłu dobiegł głuchy huk. Odwróciłam się błyskawicznie i ujrzałam Edwarda zataczającego się po chodniku i duże wgniecenie w latarni.”
Przez chwile chciałam do nigo podejść ale zrezygnowałam i szłam dalej ze wszystkimi starająć się go ignorować.
FOCH!
Nie było to jednak łatwe, wyróżniał sie z tłumu, jego włosy rozwiewał wiatr, był modnie ubrany i cholernie przystojny.
Nie minęła minuta, gdy Edward zniknął zapakowany do worka przez dwie cycate blondynki w kusych spódniczkach z napisem „Zmierzch”.
W dodatku gdy zobaczył że na niego zerkam przepięknie się uśmiechnął.Ledwo zdążyłam się odrócić dostałam SMS.
„Zgwałcę cię ;**** :P”
Tak dobrze myślicie SMS był od Edwarda.
orly?! O.o
Jego treść zdziwiła mnie jeszcze badziej niż jej nadawca, brzmiała "Pozwolisz sie odwieźć do domu po wycieczce?"
Rowerem, oczywiście.
-Heh prawo jazdy to tajemnica (o_O<- tak mniej więcej wyglądła moja twarz gdy to powiedział) a samochód z salonu.
Twarz Belli musi być rzeczywiście zachęcająca.
Podczas jazdy zaczełam rozglądać się po samochodzie skórzana tapicerka,drogie radio i pełno płyty CD.
Jak wiemy, jedna płyta CD potrafi zająć całe auto.
Nie zdziwiło mnie to dopóki nie spojrzałam na napisy na nich, leżały tam płyt Good Charlotte, Nickelback, Fall Out Boy, Green Day itp. Edward nie wyglądał na fana Punk Rock'a
Te włosy świadczyły o tym, że jego idolką jest Madonna! Cóż za rozczarowanie!
moja mina musiała być naprawde głupia
Pierdzielisz.
Gdy sie uspokoił raczył wyjaśnić mi że to płyty jego siostry Alice, która ostatnio pożyczyła jego auto.
Siedziała w środku i z szaleńczą satysfakcją wkładała płyty do samochodowego radyjka.
Okazało się że Edward ma też drugą siostre Rosalie
Jasne.
i 2 braci: Emmeta i Jaspera.Dowiedziałam sie też że mieszka pod miastem w lesie?!
?!
Pogadaliśmy jeszcze roche o naszych rodzinach (tak bardzo ciekawy temat do rozmowy).
„A mój tata to moja mama”
Gdy wyjrzałam przez okno zobaczyłam że stoimy pod moim domem.
A przed drzwiami rodzice, grzeszna córeczko!
Edward odwróciła się do mnie
Czyli jednak ten pilniczego należał do Edwardy.
i delikatnie uśmiechnął, wbiło mnie w fotel.
„Dopiero po chwili zorientowałam się, że wbiło mnie naprawdę. Nie mogłam się ruszyć i byłam zdana na łaskę zboczonego wampira! Hell yeah!”
Podziękowałam za odwiezienie i niezdarnie wysiadłam z samochodu, cały czas patrzył mi w oczy i przez to nie mogłam zlokalizować klami.
„Więc resztę nocy spędziłam pod drzwiami.”
Gdy odjechał, próbowałam dojść do siebie, niestety z marnym skutkiem.Stałam jak idiotka
Czyli jak zwykle.
i patrzyłam jak samochód znika za rogiem.Gdy chcialam wejść do środka potknełam sie o próg *talent*
Idź do MT, Wojewódzki na pewno to doceni.
.Eh gdy podniosłam sie wreszcie z jakże wygodnej posadzki
Miała wykładzinę z puchatego futerka?
, obowiązki zaczełam wykonywać automatycznie.Starałam się skupić ale moje myśli krążyły wokół jednej osoby.
Nawet przystojny Pan Mop nie przyciągnął jej uwagi? :C
Długo nie mogłam zasnąć, a gdy mi sie to udało dręczyły mnie jakieś idiotyczne sny.
„Śniło mi się, że Edward to wampir i tylko seks mu w głowie. Ale głupie!”
Obudziłam się rano niezbyt wyspana, w nocy musiałam sie strasznie rzucać po łóżku po kołdra i poduszka leżały na ziemi.
To zwykle efekt dzikiego seksu.
Dzisiejszy dzień miał być jednym z moich najgorszych chociaż powody że tak myślałam nie równały się z niczym co się stało później i co przesądziło o feralności tego dnia.
y...? Statystyka uprawy ziemniaka w Zimbabwe.
A więc dzisiaj w szkole był "dzień spódnicy" o_O
O.o?
o blee...na myśl że mam założyć spódniczkę chciało mi się rzygać.
Nie należy się krępować.
Przemogłam sie i po jakimś czasie kroczyłam po terenie szkoły z myślą że zaraz zobaczę Edwarda.
W domu przygotowała aparat. I wodę święconą, na wypadek, gdyby Edzio nie lubił fotografowania...
Niestety mój talent o którym już wspominałam się odezwał i potknełam sie o wystającą płytke chodnika.
Kurwa. Też tak chcę!
Na początku nie poczułam nic prócz zażenowania ale po chwili zaczeło mnie przeraźliwie piec kolano. Auuuu...ć....sssss...
Auuuu...ć....sssss... – wyraża więcej, niż miliard słów.
Jedna miała ciemne włosy, oczy pomalowane eylinerem, ciemne ciuchy, wyglądała na fanke czarnego i Punk'a
Nazywam się EMO. Naproxen EMO.
natomiast druga ciut wyższa była calkowitym jej przeciwieństwem, miała blond włosy, troche delikatniejszy makijaż, jasne ciuchy i różowe tipsy była chyba fanką tego koloru.
Wracamy do czasów HSM? <3
Łączyło je to że obie były przeraźliwie blade.
Każdy by zbladł na widok Belli...
Gdy zobaczyły że z mojego zdartego kolana leci krew skrzywiły się i odsuneły o krok.
Fuuuj! Krwawisz! To niemodne w tym sezonie, dziwko!
Chciałam im podziękować, ale gdy odwróciłam się do nich zobaczyłam.....
Szatana?!
Zobaczyłam...przykro mi rozczaruje was...
Jak zwykle. Według aŁtorki Szatan nie ocieka zajebistością. :C
zobaczyłam jak dziewczyny są wpatrzone w coś za mną
Rozdawali darmowe donuty.
Usłyszałam za sobą cichy warkot kątem oka zauważyłam że dochodzi ze strony dziewczyny w czarnym.
Niestrawność.
Gdy znowu skupiłam uwage na Edwardzie, szybko wsiadł do samochodu i odjechał z piskiem opon.
...szpaner
Nie wiedziałam co się dzieje, wokół mnie zaczeli się zbierać ludzie pytając co sie stało, tajemnicze dziewczyny znikneły, widziałam tylko jak zamykają się drzwi szkoły i końcówki blond włosów.
Końcówki też się zamykały?
Kilka osób pomogło mi dojść do pielegniarki a raczej dokuśtykać.
Powiedz od razu, że tobą rzucili.
Zdesynfekowano mi rane i zaklejono plastrem.
Desynfekcja – nowa moda u nastolatek.
Morał - Nigdy więcej nie założe spódnicy!
Blogusie uczą i bawią zarazem.
Cały dzień zastanawiałam się co sie dzieje z Edwardem, patrzył na mnie jakby był na mnie wściekły.
Każdy by był wściekły po otrzymaniu informacji, że dziewczyna, z którą spało się poprzedniej nocy ma HIV.
Nie dawało mi to spokoju.
Niczym Mały Głód.
Musiałam z nim pogadać.W nocy nie mogłam spać, a do tego piekła mnie noga :/
Trzeba było zdezynfekować, a nie brać się za jakieś piekielne praktyki.
Następnego dnia szłam do szkoły w bojowym nastroju
Założyła kaszkiet, a w ręce dzierżyła rytualną dzidę.
jednak na nic mi się to nie zdało ponieważ Edwarda nie było w szkole.
Nie mogła przebić mu serca, biedna.
Uhh....wkurzyłam sie! Przetrwałam jakoś lekcje, nie natknełam sie już na te dziewczyny a chciałam im podziękować.
One raczej zjadłyby ją za takie podziękowania. Dosłownie i w przenośni.
Kolejny dzień, kolejna katastrofa?
Uśmiechnij się! Jutro też będzie przejebany dzień!
Mam nadzieje że nie.
Nadzieja matką aŁtorek.
ta sama blondynka, która wczoraj mi pomogła stara się zaparkować swój różowy...różowy!?..kabriolet.
Ooooch! <333333333333
Koło niej siedziała jej koleżanka, ubrana na czarno była w tym aucie bardzo widoczna, wyglądała na zażenowaną tym co sie dzieje.
Służebnicy szatana tyłek wypalała ta różowa tapicerka.
Gdy wreszcie udało się Rosalie (bo tak miała na imie blondynka) zaparkować, obie wysiadły.
Zacznij dzień od sukcesu, a reszta też będzie do dupy.
Rosalie miała na sobie jasne jeansy i różową bluzke do tego różne dodatki i buty na obcasie, jej jak sie okazało siostra miała czarne spodnie z przypiętym łańcuchem i różnymi przypinkami, trampki i biało-czarną koszulkę z napisami.
Nie wspomniałaś, że były blade.
Razem wyglądały dość dziwnie
Emo obok Barbie to przecież słodkie zestawienie.
To nie jest często spotykane imie.Wtedy wszystko zaczeło mi się zgadzać.To były siostry Edwarda, pilniczek był Rose a płyty Alice.
Kocham dedukcję w blogaskach... -.-
Okazało się że dziewczyny chodzą do mojej klasy.
A to ci niespodzianka.
Lekcje dłużyły mi sie tak samo jak przerwy, wszyscy stali sie monotematyczni, rozmawiali ciągle o nowych uczennicach.
Faktycznie monotematyczne. Zdobyli chociaż ich numery staników?
Po zajęciach na parkingu znowu zrobił sie szum bo jak sie wjechało to trzeba teraz wyjechać.Alice w geście protestu poszła do domu piechotą.
I bardzo dobrze. Dlaczego Emo w opciach są zawsze inteligentniejsze?
Zdziwiłam sie bo z tego co mówił Edward mieszkają dość daleko za miastem.
W lesie, gdzie urządzają ostre orgie.
Gdy wracałam do domu żałowałam że nie spytałam sióstr Cullen, kiedy Edward wraca i czemu sie tak dziwnie zachowywał.
Bo Edward jest Żydem i nic na to nie poradzisz.
Wieczorem zadzwoniłam do Edwarda, ale nie odbierał, wysłałam mu też kilka SMS-ów, ale z marnym skutkiem.
SPAM.
Zasnełam, śniły mi sie jakieś dziwne rzeczy ale zignorowałam to.
Mogła opisać, fajnie by się to analizowało.
Na przerwie zauważyłam jak Rosalie i Alice siedzą oparte o koloryfer i rozmawiają.
Rosalie opanowała nawet sztukę MÓWIENIA?!
Podeszłam bliżej jednak zdołałam usłyszeć tylko pojedyńcze słowa
„Ja być Alice, ty być Barbie, my iść jeść”.
Gdy mnie zobaczyły natychmiast przestały.Blondi powróciła do piłowania paznokci
Zwykle się je obgryza.
a brunetka zaczeła rysować coś w jakimś zeszycie.
Portret Szatana? <3
Przez chilwe stałam w miejscu, nie wiedząc za bardzo jak mam zacząć, unikały ludzi tak jakich brat
Wypalenie „cześć :)” do napalonej fanki to istotnie unikanie ludzi.
a może to ludzie unikali ich.
Jak to z Emo.
Sama nie wiem.Alice spojżała na mnie i prostując się delikatnie uśmiechneła.
Myśli Alice niebezpiecznie zeszły na tor przegryzania ludzkiej szyi...
Poczułam się pewniej.Podeszłam do nich, Alice szturchneła siostre i przywitała sie.
-Hej, jestem Alice, a to Rosalie < A >
-Yyy...Hej...jestem Bella (nie spodziewałam sie takiego przywitania)
Nowoczesny zapis dialogów. Tego jeszcze nie było.
-Nieźle walnełaś o krawężnik..:P < R >
Machanie językiem na zachód podczas mówienia jest genetyczne.
[Powrót] [Komentuj]
Data: 23 10 10 / 18:19:33
Dzięki za poprawienie mi humoru na resztę dnia :D blog pojawił się po wpisaniu w googlach: "ocieka zajebistością" te analizy takie są!
Napisał/a: Dio
Data: 3 12 09 / 21:32:41
Jesteś w świetnej formie Av^^
Komentarze są...boskie. Ale aŁtoreczka blogusia chyba się tym załamała, bo blogaska nie widzę.
Jak zwykle - inteligentne, pełne ironii i jadowitości komentarze to coś, co może poprawić humor czytającemu. Jest się z czego pośmiać, bo świetnie podkreślasz (brak)umiejętności aŁtoreczki. xD
http://matylda-gordon.blog.onet.pl/ - mqały prezent - kolejne opcio do wejrzenia. Sprawdź, bo jest tak mhroczne, że aż strach!
Napisał/a: Skye
Data: 3 12 09 / 19:58:51
ŁĄCZMY SIĘ! WSZYSTKIE JĘZYKI - NA ZACHÓD! xP
Av, stać cię na więcej, ale miałeś całkiem niezłą przerwę, więc wybaczam i czekam na kolejną ana lissę
Napisał/a: Ravyn
Data: 3 12 09 / 15:30:53
Świetna analiza!! Ocieka zajebistością. Aż machnę językiem :PP
Napisał/a: Alicja z krainy czaruf ^^
Data: 2 12 09 / 22:15:49
Chodziło o to, że masz emotę na twarzy. Wtedy wystawiasz go w lewą stronę - zachód.
Słuchajcie się wyroczni to wyjdziecie właściwie. (lub nie)
Napisał/a: Różowa Wyrocznia Perwersji
Data: 1 12 09 / 22:56:05
:P Patrząc od przodu wciąż język jest na wschodzie
Napisał/a: jana
Data: 1 12 09 / 19:29:13
wreszcie Zmierzch zanalizowany tak jak należy!!!
jak dla mnie nie ma obecnie lepszych analizatorów niż na mng
Napisał/a: Chi
Data: 1 12 09 / 18:43:16
"-Wybacz.a podasz mi swój numer?
-Co? Eee....nie wiem...no dobra.. (podałam mu swój numer)
AŁtorka nie napisała, jaki to numer. Nasi czytelnicy na pewno byliby wniebowzięci, kolejny SexTelefon."
Łee, niedobra aŁtorka! Jak tak mogła...xD
Analizy coraz lepsze i przede wszystkim długie. Ja jakoś zawsze miałam z tym problem...
Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym analizowaniu :)
Napisał/a: makabra
Data: 30 11 09 / 17:13:33
Wyobraź sobie tą emotkę od przodu, jakbyś miała taką minę. Język będzie wystawiony w lewo, czyli na zachód.
Napisał/a: Av.
Data: 30 11 09 / 16:49:29
Zachód jest w drugą stronę q: w tą stronę jest na wschód :P (wy kierunków nie znacie?)
Napisał/a: jana
Podstrona: *1* / 2