Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
NFZ, toczeń i kilo tynku

Wieści z analizatorskiej nory


Ogłoszeń brak.





13 08 10 / 14:59:51

NFZ, toczeń i kilo tynku



Po ponad półrocznej nieobecności, która wszystkich doprowadzała do szewskiej pasji minęła jak pięć minut - powraca Shadi.
Jej przerwa w analizowaniu była spowodowana godnym potępienia lenistwem nawałem nowych i nieprzewidzianych obowiązków, ale wreszcie udało mi się ją zmusić do pracy poczuła w sobie chęć do zrównania z ziemią jakiegoś opcia. I chwała jej za to.

Analizowała: Shadi
Bloguś: KLIK


Słyszałam krzyki "Made! Made".
Orgazm bezdotykowy

Eh... Miałam wejśc na tą scenę... A pomyślec że nie dawno temu nawet o czymś takim nie marzyłam… No więc może zacznę od początku.
Ale już? Ja jestem nieprzygotowana jeszcze :(

Jakieś 2 miesiące temu mieliśmy w szkole konkurs talentów. Uważałam to za jakieś idioctwo na którym tylko ludzie robią z siebie debilów.
Przyznaj, czułaś się zbyt arystokratyczna na takie zabawy dla plebsu

Jak byłam malutka to zawsze bawiliśmy się na placu zabaw…
Znajdowali razem miękkie kamienie w piaskownicy…

jeszcze był jeden kolega ale to nie ważne…
Nie! No opowiedz! Nie bądź taka!

-Coście wykombinowali? Mówic mi natychmiast!- zaczęłam się z nich śmiac bo się wystraszyli xD
- Nic, nic – odparli, robiąc :O

-No jakby Ci to powiedziec… Obiecaj że nas nie zbijesz!-ja nie byłam pewna czy się zgodzic ale lekko kiwnęłam głową.
Skrzyżuj palce i obiecaj, a potem ich zarąb tępą łyżką <3

– No dobrze więc posłuchaj- powiedział Nath.- Tak jakby zapisaliśmy Cię na ten konkurs talentów… Tylko nie bij!
No to koniec imprezy, synek. Dziękuję i dobranoc

-Jak to mnie zapisaliście? Wyście oszaleli?! Chcecie żebym się ośmieszyła przed całą szkołą?!- wrzeszczałam na nich jak opętana.
Dzownić po egzorcystę? Załatwię ci takiego światowej sławy. Może być ten od Emily Rose?

-Przecież się nie ośmieszysz! Masz zajebisty głos! I nie zaprzeczaj bo wiesz że tak jest!
Ah, ta fałszywa skromność kandydatów na wielkie gwiazdy

-No dobrze ale powiedzcie mi co mam zaśpiewac!- zaczęłam się denerwowac.
Zacznijmy może od „sto lat”?

Chłopaki wieczorem dali mi znac jaką piosenkę wybrali. Jak usłyszałam jaką to kopara mi opadła.
Jeśli nie możesz utrzymać kopary to może na początek coś lżejszego? No nie wiem, betoniarka?

Nie wiem skąd ją znali ale się zgodziłam.
Wszystkie lukrowane gwiazdeczki Disneya słuchają tego samego

Ćwiczyłam przez calutki tydzień. Wreszcie nadszedł dzień występu. Moje serce mówiło „ Idź stamtąd!”, a mój mózg „ Zostań! Na pewno Ci się uda!”
A nie odwrotnie? Śmiem raczej twierdzić, że mózg niepokojąco milczał

Niektórzy wołali bis( rzecz jasna chłopaki^^).
Grunt to mieć odpowiednie zaplecze

A zapomniałam wam powiedziec że była tam też moja jedyna koleżanka. Nazywa się Sam.
”Ale to taka nic nieznacząca ziomka, która nie jest ani trochę tak fajna jak ja <3”

Byłam ostatnią uczestniczką więc powiedzieli że jury musi się naradzic i ogłosi wyniki za jakieś 10 min.
Dobrzy są. U mnie jak wybierali samorząd klasowy to siedzieli za drzwiami z trzydzieści

Były to chyba najdłuższe minuty mojego życia.
Na potrzeby zwiększenia dramatyzmu minuty wydłużyły się z 60 sekund do 90

. Powiedzieli że wygrał jakiś Paul który coś tam robił ze szklankami.
Po pierwsze: Paul nie robi ze szklankami tylko przewiduje wyniki meczów.
Po drugie: ośmiornica nie bardzo może startować w konkursie talentów
Po trzecie: nie Paul tylko Adolf. Bo Adolf to ładne imię dla głowonoga


Ja już zrezygnowana, pocieszana przez wszystkich przyjaciół i upokorzona chciałam wyjśc kiedy okazało się że dostałam takie wyróżnienie. Byłam szczęśliwa że wgl coś mi się udało zrobic!
I tak zdobędziesz światową sławę, nie martw się. Co prawda nie jestem ośmiornicą, ale znam opcia *głaska*

-Jesteś wspaniała! Świetnie śpiewasz i masz talent! Słuchaj jeżeli kiedyś myślałaś o karierze piosenkarki to masz tutaj moją wizytówkę i zadzwoń do mnie jak się zastanowisz i będziesz wiedziec czy tego chcesz- posłał mi uśmiech i odszedł.
Decyzja poważna niczym wybór papieru toaletowego w Tesco

Jakimś cudem przyszedł tu facet ze znanej wytwórni i chcę żebym to ja była piosenkarką!
Nie „jakim cudem”, a najwyżej „cóżeś uczynił, panie?” Dzisiejsza młodzież nie ma żadnych świętości

Nie mogłam w to uwierzyc
Jaaa teeeż się dziwiiięęęę!

Od razu zaproponował żebym nagrała jakąś piosenkę, zapytał mnie czy mam jakąś którą wymyśliłam sama. Akuratnie miałam takową..
płatki

Od razu powiedział że jest świetna, więc zaczęliśmy wymyślac muzykę. Po jakiejś godzinie mieliśmy muzykę więc nagrywaliśmy.
Są szybsi niż zupki chińskie

(piosenka)

I dalej już nie śpiewałam. Nie mogłam za dużo wspomnień. Nie związanych z tą piosenką… no dobra może związanych… był kiedyś taki chłopak w mojej paczce…ale odszedł… Nie w takim sensie! W sensie że gdzieś wyjechał…nie ważne dlaczego…
*wyciąga popcorn* to opcio jest cholernie tajemnicze. Naprawdę, wciągnęłam się! Bohaterka skrywa mhrocną tajemnicę. Kim jest tajemniczy chłopak? To napięcie mnie zabije

No dobra. Tą piosenkę właśnie za chwilę miałam zaśpiewac jako support przed jakąs Mandaryną czy kimś takim, w Polsce…
Nie jesteś godna śpiewać przed Mandaryną, ty nieutalentowany dzieciaku

Osobiście nie jestem stąd ale moja babcia tutaj mieszkała. Ja mieszkam w USA… W Los Angeles. Trochę daleko, ale wiem przynajmniej że tutaj mnie lubią. Codziennie od fanów z Polski dostaje multum mejli;D
Ledwo nagrała JEDNĄ piosenkę, która nie wyszła poza studio i już dostaje milion „mejli”. A ja co, mam taką boską twórczość i ani jednego mejla :(

Więc chciałam tu przyjechac i wszystko dało się zrobic właściwie od razu. Kocham XXI wiek:D.
Ja też. Wymyślili lakier do włosów. Audi R8 i żarcie z puszki

*** 2 godziny poźniej***
No pierwszy koncert się skończył. Rzecz jasna tak długo nie trwał, ale jeszcze zanim rozdałam autografy itp.to minęło mi do teraz;D.
Koncert trwał dokładnie 3:49 minut, ponieważ tyle trwała ta jedna jedyna piosenka, którą umie zaśpiewać

Gadaliśmy tak dopóki nie weszłam do gate’u
Moje umiejętności z zakresu języka angielskiego pisnęły i zostały Emo

postanowiłam że posłucham muzyki i że wejdę na laptopa( którego wzięłam razem z netem xD)
Zaczynam pojmować sens instrukcji dla Amerykanów. Dziecko, na laptopa się nie wchodzi, to mu SZKODZI! Poza tym, w samolotach nie ma Internetu, chyba, że w klasie biznes. Ale kto by się przejmował, nie? Grunt to wejść na Fejsbuka i zobaczyć jakie evnty się kręcą <3

Rozdział 2 "Wspomnienia wróciły"

Koło godziny 10 musiałam stawić sie w studiu.
O takiej barbarzyńskiej godzinie? O tej porze otwieram oko

O Danielu nic nie wiecie to może was wtajemniczę. Nazywa sie Daniel Brown i ma 20 lat. Jest młody, fajny, zabawny i przystojny. Ale jakby trochę za stary jak dla mnie.
To ile ty masz lat, TRZYNAŚCIE? A może Daniel lubi wyrywać trzynastki? Wielu sławnych reżyserów lubi trzynastki. Daniel, mimo że jest producentem, nie może być z tyłu

. Lekko zbiegłam ze schodów i na ostatnim prawie sie zabiłam. Ehh...ciężkie jest życie piosenkarki...
Zbiegła lekko niczym kulawy słoń

-No to pochwal sie jaką piosenkę dla mnie wybrałeś?-zagadnęłam w samochodzie
- Nie uwierzysz! Na początek utwór 4’33”! Nie jestem pewien, czy sobie poradzisz, ale przecież jesteś taka utalentowana*

*utwór muzyczny często opisywany jako "cztery i pół minuty ciszy", ponieważ przez 4 minuty i 33 sekundy nie zostaje zagrany ani jeden dźwięk.


-That should be me Justina Biebera. Pasuje? Musi pasować-powiedział i uśmiechnął sie.
Musi pasować, bo jak nie to z tobą pogadają ziomy z osiedla

. Po 10 minutach jazdy w ciszy dojechaliśmy do ogromnego studia.
Ćwiczy już swój popisowy utwór. Ale słonko, twój występ ma trwać 4:33, a nie 10

Bardzo lubię swoich fanów, ale to nieraz meczące...idziesz sobie na obiad a za tobą leci grupa osób.
Z widłami i pochodniami?

No wiec dałam im te autografy i weszłam przez duże oszklone drzwi. Przynajmniej próbowałam wejść.
Niech zgadnę: przygrzmociłaś w szklane drwi?

Oczywiście inteligentna Made nie zauważyła że to są drzwi obrotowe i przy grzmociłam głową w szybę.
… właśnie zepsułaś mi żarcik

-Made chodź tu-pokazał Daniel na drzwi a ja tam weszłam i jebnęłam kogoś drzwiami ;/
Następnym razem wejdziesz przez klapkę dla psa

-Oj sorry...ale niebezpiecznie jest stać koło drzwi-powiedziałam do faceta stojącego a raczej już leżącego na ziemi i zrobiłam śmieszną minę. Ten szybko podniósł sie z kanapy i wytrzepał marynarkę chociaż była czysta. On jest dziwny.
Kanapa za drzwiami to szczyt logistycznych umiejętności bohaterów opcia. Powinni zacząć budować stadiony. Parking trzy przecznice dalej i te sprawy.

(piosenka)

łzy zaczęły napływać mi do oczu. Ta piosenka...wspomnienia wracają..
Wykorzystał cię i zostawił? Zostań lesbijką

Jak skończyłam spojrzałam na Daniela i tego faceta i na kogoś jeszcze...zaraz...kto to?! Nie widze jego twarzy bo jest odwrócony.
Zobacz z boku czy ma cycki. Jeśli nie ma, a wygląda jak kobieta, na pewno jest to Justin Bieber

Wyszłam szybko z pomieszczenia i wybiegłam do łazienki. Tam już całkiem sie rozkleiłam. Beczałam. Ale dlaczego? No cóż...wszystkie wspomnienia wróciły... jak jeszcze on był z nami...nagle drzwi gwałtownie sie otworzyły i stanął w nich...Justin?! Co on tu robi?!
Zatrzymał się na chwilę, lecąc do Polski, gdzie miał za zadanie rozładować napięcie spowodowane obecną sytuacją polityczną

-Made...?-usłyszałam jego aksamitny głos
Aksamitny głosik, z którym równać mógł się jedynie zgrzyt kredy po tablicy

-Co chcesz?!-odezwałam sie nie zbyt miło, ale sam na to zasłużył.
Nie możesz tak traktować kogoś, kto przyjmie na siebie całą nienawiść narodu polskiego! (a wtedy ktoś cichaczem podwędzi pałac prezydencki spod krzyża coby zaprzestał ten pałac profanacji swoją bluźnierczą obecnością)

-A co cie to kur...obchodzi?-chciałam wyjść ale on złapał mnie za rękę. Oj nie powinien tego robić. Moim ciałem przeszedł jakby wstrząs.
To mi wygląda na problem neurologiczny. Podajcie jej steroidy i zróbcie test na toczeń

-Co sie stało? Kiedyś taka nie byłaś...
Okres

-Kurde Bieber! Daj mi spokój! Pomyśl dlaczego taka jestem!? To przez ciebie! Dobra zrobiłeś karierę. Ale obiecałeś mi że będziesz sie odzywał! Zależało mi na tobie, a ty tak nagle urwałeś kontakt! Ja...kochałam cie!
*zawodzi donośnie* i nagle tyyy stoisz dziiiś w moiiich drzwiaaach i pytasz czyyyyyyy…! Dramatycznie

-wykrzyczałam mu co mi leżało na sercu
Kochanie, niestety, ale nie wykrzyczysz tocznia. Jedyne co można zrobić to operacja! *wyciąga tępy skalpel* chce pani narkozę refundowaną przez NFZ czy refundowaną przez NFZ? W obu przypadkach śpiewamy kołysankę <3

Zostawiłam go z jego taka jakby dziwną miną.
Nie wiem czemu, ale skojarzyło mi się z tym takim brzydkim powiedzonkiem o kocie srającym na pustyni

Łzy w ogóle mi sie nie kończyły.
Dzieci w Afryce nie mają co pić! A ty tak bezmyślnie operujesz zasobami wodnymi!

Leciały ciurkiem zostawiając czarne smugi po tuszu i kredce do oczu.
Mokry tynk, fuj

***oczami Bimbraa xD***
Czekają nas jeszcze rozdziały oczami wiśniówki, jabola i limonkowej Finlandii

-Ona przez ciebie tyle łez wylała.
Właśnie. Przez nią usychają dżungle amazońskie. O ile w takim klimacie może coś usychać.

-No proszę. Daniel to sprawa życia i śmierci!
-A co? Jak ci nie dam to umrzesz?
-Tak! No weź daj mi go! (boshh...jak to zabrzmiało xD)
*wyrywa Danielowi telefon* Dla dobra ludzkości, pacanie!

-Dobra masz-powiedział
- Podam ci numer do pracy – kontynuował Daniel. – Tam łatwiej ją złapać. Piszesz? 0 -700…

Mhhh… Nie mogłam wytrzymac i rzuciłam się na stół wzięłam i zjadłam caały talerz(niedosłownie;P).
”Zostawiłam trochę tego wzorka w ptaszki, bo w sumie to całkiem ładny był”

Starałam sięodpisywac właściwie na wszystkie mejle jakie przychodziły od fanów.
Słonko, Tom Smith, Jane Madison i inne tego typu osobistości naprawdę nie są twoimi fanami. A mail zatytułowany „viagra 20% less expensive!” to nie jest nowa oferta od zagranicznego producenta

Nagle usłyszałam mój telefon. Zobaczyłam jedynie że to ktoś nieznany a odbieram wszystkie połączenia.
Zwłaszcza od nieznanych zboczeńców, to takie podniecające

-Cześc Made.- usłyszałam ten aksamitny głos.
Made obserwowała jak siateczka pęknięć pokrywa szybę

-A teraz jestem Bieber? Eh kochanie posłuchaj …- zaczął alenie skończył.
-Po pierwsze tak jesteś Bieber dlatego bo.. a z resztą sam wiesz!
Justin, przykro mi, musisz się pogodzić z nazwiskiem rodzaju męskiego. Ale jak chcesz, mogę do ciebie mówić Justinka

Boże wszyscy mówią że życie gwiazd jest bez żadnych zmartwień…
Istotnie, a narkotyki, seks, przemoc i anoreksja to wymysły brukowców

No więc po tych moich całych rozmyślaniach wzięłam prysznic i przebrałam się w piżamę.Była 23.
A następnie zeszłaś na kolację

Nagle usłyszałam telefon. Myślałam że to Bieber znowu bo jak brałam prysznic to dzwonił chyba z 10 razy.
-Yyy… tutaj Daniel. Chciałem Ci coś powiedziec. Ale chyba lepiej będzie jak nie będę przeszkadzał…- powiedział Daniel. Ale wtopa…
Skarbie, ‘wtopa’ to jest jak wisisz nad kiblem i jęczysz „paaaanie mój, czeeemuś mnie opuścił?!”. TO jest dopiero obciach, a nie twoje pierdoły wygadywane przez telefon. Co ty kurwa wiesz o wtopach.

-Sorry Daniel. Myślałam że to bimber.
Teraz jest raczej sezon na zimnego Le… na piwo ogólnie

A właśnie. Powiedz mi czemu dałeś mu mój numer?!- wkurzył mnie.Ostatnio strasznie dużo ludzi mnie wkurza.
P-M-S

-No mówiłem mu że to nie jest dobry pomysł ale nalegał… No i mu uległem.
A widzisz. A Obrońcy Krzyża nie ulegli!

- podejrzewałam że stara się zrobic po drugiej stronie minę zbitego psa… albo coś takiego.
Albo starego bimbra

-No trudno. Powiedz co mi chciałeś powiedziec.
-Słuchaj pojutrze występujesz u Oprah Winfrey w jej show!- nie mogłam uwierzyc. Spotkam się z Oprą Winfrey! Nie to nie może być prawda!
Istotnie. Nie-e to nie mooooże byyyyć prawda *szlocha* Żyd, mason i antychryst i nie-obrońca krzyża. Ostrzegali mnie przed takimi jak ooo… nie moment, zaraz, to nie mityng PO

-Nie gadaj! Naprawdę?!Jeeeeest!!!- wrzeszczałam i tańczyłam. Chyba obudziłam mamę i tatę po zaczęli coś tam mamroczec żebym się zamknęła.
A ja coś czuje, że oni nie spali…

-Tak naprawdę. Więc zobaczymy się pojutrze w studiu. Występ masz popołudniu więc rano po Ciebie przyjedzie szofer. Jak chcesz możesz wziąć swoich przyjaciół. –powiedział i się rozłączył.
Ktoś w końcu musi udawać zadowolonego

Obudziłam się o 9. Szofer miał przyjechac po mnie i po moich przyjaciół ok. 11.No więc poszłam się ubrac właściwie w cokolwiek bo pewnie mam tam jakieś inne ubranie.
Dresik JP i dwa kilo zaprawy tynkowej

Zjadłam śniadanie i po chwili przyszli moi przyjaciele.
A zeszłaś na nie uprzednio? Bo jeśli nie to zadanie niezaliczone

Umalowali mnie w odcieniach srebra.
Aby poblask odwrócił uwagę od pierdół, które będzie opowiadała

Za 10 minut miałam wejść na scenę i poznacOprę. Czekałam tak i czekałam aż w końcu usłyszałam moje imię.
Dawaj na RING!

-Czy twoi przyjaciele Cię wspierają? Czy raczej się oddalili od Ciebie?
Ale pocisnęła Bieberowi. Ma prawie tak cięte riposty jak Mumin z Facebooka

-Wiesz, po tym jak stałam się sławna uważam że moi przyjaciele właśnie się do mnie zbliżyli.
I oczywiście masz dla nich calutkie mnóstwo czasu

Po każdym występie dzwonię do nich, mówię im jak było a oni mnie słuchają uważnie.
Raczej nie mają innego wyboru, bo byś ich zmieszała z błotem jak Mumin

Sama nawet nie wiem czy na takich zasługuję. Są tutaj zemną. Kocham was i cieszę się że mam was!- wrzasnęłam na cały głos i posłałam im całusy.
”…i chciałabym też pozdrowić rodziców, a w szczególności mamę i tatę…

-Oh widzę że jesteście ze sobą strasznie blisko! Miło tak patrzec na taką przyjaźń! No to teraz powiedz mi czyto prawda że kilka lat temu znałaś się z Justinem Bieberem zanim on stał się sławny?
-Tak to prawda. Justin przyjaźnił się ze mną i całą moją paczką, ale po tym jak stał się sławny niestetys traciliśmy kontakt…- powiedziałam tak trochę smutno.
- A powiedz… - szepnęła konspiracyjnie Oprah – czy on nosi damską bieliznę?

-Mam dla Ciebie małą niespodziankę Made!- wskazała na drzwi, a ja siedziałam w szoku na kanapie.
Zwrot akcji jak w High School Musical

Rozdział 4 "A co ją to obchodzi?!"

Z jakiś drzwi wyszedł...Bieber!
Pojawił się jak Coperfield

-Cieszysz sie Made?-wyrwała mnie z transu Oprah zacieszając twarz.
Kurwa.
Przepraszam wszystkich, ale tutaj inny komentarz nie pasuje. W całej karierze analizatorskiej tak debilnej sytuacji nie widziałam


-Mmm tak jasne-powiedziałam ze sztucznym uśmiechem i sztucznie (xD) przytuliłam Justina
Justin również uśmiechnął się, dyskretnie strzepując z koszulki tynk

-No wiec Justin powiedz nam jak rozwija sie twoja kariera-powiedziała Oprah.
- Normalnie – odparł skromnie Justin. Marihuana, seks z fankami na tyłach i dużo, dużo, dużo wódki. Jak u wszystkich.

-Oj Made chyba myślami jest przy kimś innym-powiedziała z uśmiechem. A co ja to obchodzi?-Zapytałam czy byliście kiedyś razem, bo w internecie można znaleźć wasze wspólne zdjecia jak...okazujecie sobie czułości z data przed ponad dwóch lat.
A co ja to kur...czaki obchodzi? No coś trzeba odpowiedzieć ale Bimber też by mógł coś powiedzieć!
Cena sławy, honey

-No wiec...tak byliśmy razem.
To w USA akceptują lesbijskie związki? Która z was gra faceta?

Ale niestety Justin zerwał z nami kontakty jak zaczął być sławny. JA moich przyjaciół nie opuściłam jak zaczęłam śpiewać.-powiedziałam ostatnie zdanie patrząc na tego...wzrokiem który może zabijać.
Wzrok miał jednak tego dnia urlop i całą robotę odwalał za niego Boguś Linda albowiem to on wiedział najwięcej o zabijaniu

-Ale teraz jest już dobrze miedzy nami prawda Made?-zapytał patrząc sie mi w oczy. WTF? Nie patrz sie w jego oczy! Nie patrz sie w jego oczy! No i patrze sie!
Nie patrz, bo cię zahipnotyzuje tymi swoimi wężowymi ślepkami

Po po ponad godzinie wreszcie siedziałam w limuzynie która jechała w stronę mojego domu. Każdego po kolej odwoziliśmy. Po ponad 20 minutach weszłam do mojego cudnego domku i przywitałam sie z mamą. Była u nas matka Biebera. Zaraz wróć, kto? A ona tu czego szuka?
Przyszła wam powiedzieć, że wpadliście. Bieber jest w trzecim miesiącu, a ty masz przesrane

Założyłam jeansowe szorty, zwykłą białą bokserkę i to wszystko.
Czy tylko mnie „bokserka” kojarzy się z częścią garderoby męskiej?

No dobra miałam jeszcze bieliznę.
Bielizna? O.o myślałam, że nikt w tym nie chodzi od zeszłego wieku tak mniej więcej

-Nie. Od razu pojechaliśmy do domu. On został porobić sobie 'słit' fotki z fankami.
Focia w kołpaku, focia w obiektywie kamery, focia w tarczy zegarka… <3 to były czaaasy

Do kieszeni wrzuciłam iPhona i wyszłam z domu.
Siada na laptopa, rzuca iPhonem… kto cię dziecko tak wychował? *załamuje ręce* masz zero poszanowania dla tych małych Chińczyków, którzy zapieprzają DZIEŃ I NOC żebyś TY miała czym rzucać.

Szlajałam sie bez celu po parku, aż zaczeło sie ściemniać i do parku zaczęły sie schodzić jakieś typki. Chyba jednak już pójdę stąd. Nagle drogę zagrodził mi jakiś żul i złapał za rękę.
Nie przejmuj się. Kobieta z Niemiec wyjedzie, ale Niemcy z kobiety nigdy, więc jesteś bezpieczna

-Ała ty chuju złamałeś mi chyba rękę.!-krzyknełam ale tego pożałowałam bo dostałam z liścia. No piekny będzie ślad pod okiem!
Ja jak kogoś policzkuję to zazwyczaj trafiam w POLICZEK, jak sama nazwa wskazuje. Damn, on nawet uderzona zostać nie potrafi. Swoją drogą, dobrze, że w tym uniesieniu nie zamieniła miejscami „ręki” i „chuja”

.-powiedział bełkocząc bo był najebany jak stodoła czy jakoś tak -.-.
Nie. Jak pojazd wolnobieżny ciągnik rolniczy

-Zostaw mnie!-zaczęłam sie szarpać ale też żul miał dużo siły. Nagle z prawej strony usłyszałam Chrisa i Matt, a z lewej Biebera. Tylko jego tu brakowało! Moi przyjaciele szybko podbiegli do mnie i zaczęli napierdalać żula. A Bieber po chuja dołączył? Nagle od tyłu ktoś pociągnął mnie za rękę. Kur...drugi żul! Albo ćpun! Jeden chuj! Zdążyłam krzyknąć 'Aaaa...'.
W tym dynamicznym opisie walki (którego nie powstydziłby się sam Sapkowski) stężenie przekleństw osiągnęło apogeum, co nasuwa mi doprawdy złe skojarzenia z tą niewychowaną dziewoją

Nagle przy mnie pojawił sie Bieber i jakoś nie wiem jak znalazłam sie w jego uścisku.
Uważaj, bo niedługo nie będziesz wiedziała jak znajdziesz się w jego łóżku :*

Zrobił mi sie go żal. Oj weź Made ogarnij dupe!
Bo na mózg jest za późno

Rozdział 5

(…) a Justinowi tylko powiedziałam pa.
”… dodając przed pożegnaniem dyskretne ‘ci’

Co prawda był daleko bo po drugiej stronie ulicy ale widziałam jego piękne czekoladowe oczy… Aż się rozmażyłam…
Chyba rozmazałaś

Uśmiechnął się do mnie, ale ja jakoś nie miałam humoru. Potem nagle posmutniał. Ale ma zmiany humoru.
Przecież jest w ciąży

-Made proszę nie krzycz na mnie!Ja już wyjątkowo cierpię przez to że nie chcesz mi wybaczyc!- chyba zaczął płakac.
Jakie to męskie! *zachwyt*

-Justin proszę nie płacz… Dobrze wybaczam Ci… Ale już nie płacz
”Już, już, mama kupi lizaczka

-Made… ja chyba muszę Ci się do czegoś przyznac…- powiedział niepewnie Justin.
… wolę chłopców – szepnął cicho.

Patrzyłam na jego piękne oczy i pełne czerwone usta.
To zasługa MaxFactor (maksymalne wydłużenie rzęs) oraz ulubionej szminki Biebera kolor B23 dla prawdziwych mężczyzn

-Yyy czy przeszkadzam? A nie widzę że nie. Justin, kochanie nie pamiętasz że mieliśmy iśc na randkę?-popatrzyła na mnie. Co za wredna zdzira która widzi tylko końcówki swoich włosów! W dodatku farbowanych blond
Ale pocisnęła!

-O czym ty do mnie mówisz?! Madeja nie wiem o co jej chodzi…- zaczął się tłumaczyc. Znałam to. Wiedział o tym doskonale i pewnie myślał że uda mu się z dwoma! Co za chuj z niego!
Dziwkarz.

Jedyne co napisał mi Justin to esa. „Przepraszam Cię za tą sukę, ale nie miałem wyjścia… Ona mnie szantażuje… Ma moje foty… Może kiedyś Ci powiem jakie… Proszę wybacz mi ja naprawdę Cię kocham i nie przestanę… Odezwij się XoXo Justin.”
Te zdjęcia definitywnie rozwiązałyby spór o płeć Justina. Wtedy odpadłaby mu damska bądź męska część elektoratu. Nie może na to pozwolić.

Poszłam do moich kumpli obgadac to z nimi. W końcu to faceci może odgadną jego myśli…
Przecież faceci nie rozumieją kobiet

Taa chyba próbowali mnie tylko pocieszyć, bo jakoś w to nie wierzyłam. KAŻDY facet kłamie nawet jak nie chce.
Ah te stereotypy. Poczekaj aż ktoś ci powie „jak kobieta mówi <> to myśli <>”, zobaczysz które pół dnia dłusze

Wtedy usłyszałam jak ktoś puka mi w okno balkonowe.Otworzyłam balkon i zobaczyłam… Biebera! Co on tu do jasnej cholery robi?!Przecież jest prawie 1 w nocy!
Tarzan

-Bimber co ty tu robisz?! Jak obudzisz mi rodziców to Cię zabiję!- starałam się nie wrzeszczeć, co w tej sytuacji było właściwie niemożliwe.
Tya, ON ci obudzi rodziców

-Są to moje nagie foty… Kiedyś poszedłem na imprezę do Caitlin…
Mówiłam. A teraz znajdę Atlantydę, bo jestem wróżką

[Powrót] [Komentuj]


  • Data: 18 08 10 / 20:23:20 Mmm... Nagie foty Biebera <; Yay! Shad! Świetnie, że wróciłaś! ^^
    Napisał/a: Ravyn


  • Data: 14 08 10 / 16:52:02 Czy karmi jest w puszkach to nie wiem bo nie piję tego xd Ale wydaje mi się że trzy butelki to jednak byłoby za dużo dla Justina. Lepiej zostać przy puszkach <3
    Napisał/a: Minerau


  • Data: 13 08 10 / 21:18:06 Od razu butelki(to w puszkach tez jest? xD)
    Łał, analiza na najwyższym poziomie. Shadi Żondzi! I toczeń też <3
    Napisał/a: Skye


  • Data: 13 08 10 / 17:06:27 Nagie fotki Biebera? Musiało być ostre lesbian party. Pewnie nawet wypił całe trzy puszki Karmi <3
    Napisał/a: Minerau



  • Analizatorskie 'refleksyje'

    [avenitr] Ty jestes zboczona. Ja tworzę zboczone rzeczy.

    Czasia

    Czasia Maskotka Młota na Głupotę, czyli piękna i ponętna... Czasia! Jest ona słynną aktorką, grała nawet mężczyznę w jednym filmie. Nie dajemy komci za wklejenie jej na stronę, możecie jedynie liczyć na uścisk dłoni Ava. Czopy.

    Co sądzisz o Czasi?
    Jest boska! <3
    Fajne! :)
    Może być.
    To facet o.o



    Księga Gości

    Ksiega Gości
    Dodaj do Księgi
    Wpisów w księdze gości: 23

    Linki









    Analizatorzy